Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czajki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czajki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2026

Jest pięknie!

I prognozy długoterminowe pokazują, że pogoda ma dopisywać! Dlatego jak tylko mam chwilę, to staram się wyglądać kolejnych oznak wiosny. Oprócz przebiśniegów "strzeliły" śnieżyczki i krokusy. Zaczęła pylić leszczyna - na dole mam dla Was ciekawostkę przyrodniczą. Ostatnie dwa zdjęcia to kwiat męski (tzw. kotki) i żeński (takie czerwone „macki”) tej rośliny. 

Do tego wieczorne serenady urządzają kosy i drozdy śpiewaki. Rano wtórują im strzyżyki. W polach są już skowronki i czajki (zdjęcia stada poniżej), a żurawie coraz mocniej dokazują.

Spod ziemi poza wspomnianymi ostatnio żabami, powyłaziły już oleice krówki. Tak więc, jak zobaczycie olbrzymiego, czarnego żuka z dużym czarnym odwłokiem, to nie róbcie mu nic złego. Z drugiej strony - nie dotykajcie go też, bo wydziela toksynę. Swego czasu pisałem o nich tutaj klik-klik. 

Wrzucam też jedno zdjęcia naszych dzieciaków, które coraz ciężej zagonić z podwórka do domu. Poprosiłem ich o jakąś fajną pozę i naprawdę mnie zaskoczyli. Myślałem, że będzie jakaś „głupawka” do rodzinnego albumu, a zobaczcie sami… 

(jeżeli chcesz skomentować, a przeglądasz na telefonie, to musisz wyświetlić wersję na komputer, wówczas na dole „odpali się” Disqus) 


HAL_3200 snowdrops snowflakes Żurawie snowdrops Biedronka Czajki HAL_3191 HAL_3181 HAL_3209 snowdrops snowdrops snowflakes spider snowdrops Male hazel flower Female hazel flower

sobota, 1 marca 2014

Ciepło, ale to jeszcze nie to

Dzisiejsza sobota, zgodnie z zapowiedziami jest szczególnie ciepła, co ma też związek z tym, że w odróżnieniu od ostatnich dni, wiatru niemal nie ma. Jest to też wyjątek od zasady, że na weekend pogoda się psuje :)

Dzisiaj z Frodem poszedłem zobaczyć, czy natura się budzi i muszę przyznać, że choć zwiastunów ciepła jest coraz więcej, jak choćby stado czajek, to jednak krajobraz wciąż surowy i pozbawiony kolorów, czyli przyroda może już nie śpi, ale wciąż spokojnie drzemie ;)