sobota, 30 września 2023

Jesień ukryta.

Aż wierzyć się nie chce, że teoretycznie za nieco ponad miesiąc, gdzieś tak do pierwszej dekady listopada, na drzewach nie powinno już być liści. Trudno w to uwierzyć patrząc na to, co mamy za oknem i choć akurat dzisiaj zaczęło się ochłodzenie, to jak twierdzą meteorolodzy. Październik też będzie sporo powyżej normy… 

Przyroda nie daje się zwieść, dzisiaj na profilu Karkonoskiego Parku Narodowego widziałem zdjęcie szykujących się do snu orzechówek. Drzewa też przesuszają już swoje liście, choć na razie z racji wysokich temperatur, nie jest to aż tak dynamiczne zjawisko. Dlatego zastanawiam się, jak to będzie? Czy nagle ciach i to, co zwykle trwa przez trzy, cztery tygodnie, nastąpi w ciagu zaledwie kilku dni, czy po prostu wszystko się wydłuży i piękne kolory jesieni będziemy oglądać, nie do początków listopada, a sporo dłużej. Przekonamy się. 

Poniżej kilka zdjeć takiej mojej jesieni, takiej, jaką ją widzę właśnie w tym sezonie. Ciepłej i ukrytej, ale już zaznaczającej swoje panowanie. Oczywiście nie mogło zabraknąć mojej ulubionej trzmieliny pospolitej, udało się też strzelić płochliwego zimorodka i to w locie ;) 







środa, 20 września 2023

Morze w chmurach i "tańczące" ważki.

Dzisiaj kolejny wpis w ramach tych z obserwowania przyrody. Kilka dni temu miałem okazję obserwować nietypową - przynajmniej dla mnie - formację chmur, które utworzyły niczym spiętrzone fale morskie i tak sobie płynęły po niebie... Zobaczcie sami. 

Do tego gdy wybierzecie się nad staw, czy jezioro, będziecie mogli też podziwiać gody ważek. Te najstarsze owady jakie żyją na ziemi, potrafią zachwycić swoim tańcem. Naprawdę warto popatrzeć. 







środa, 13 września 2023

Rusza migracja.

Nie, nie ta polityczna, wszak do wyborów jeszcze miesiąc, ale ptasia. Zapewniam, że przyroda jest o wiele ciekawsza niż polityka. 

Pogoda piękna, a ja z przykrością stwierdziłem, że opuściły na już skowronki. Natomiast wczoraj, gdy byliśmy całą watahą na spacerze, mogliśmy podziwiać olbrzymie stado szpaków. 

Co ciekawe były już takie sezony, że niektóre z tych krzykliwych i bardzo upierdliwych dla sadowników ptaków, zostawały u nas na zimę. Jak dowód wrzucam ostatnie, archiwalne zdjęcie. 

Mało tego, od ładnych paru sezonów zimują też u nas żurawie. Czym umilają spędzanie tego smutnego co by nie pisać czasu. Ale zapewne będzie okazja i za kilka miesięcy będę mógł Wam je pokazać tutaj na fotoblogu. 

Podsumowując - naszła mnie taka refleksja, że czego byśmy nie robili, to nie zatrzymamy upływającego czasu… 

"Tempora labuntur tacitisque senescimus annis."




Tyrion nie migruje ;) Tyrion jest bardzo zadowolony, gdy już po żniwach nie ma zboża w polu i dzięki temu może obserwować o wiele większy obszar, wypatrując czegoś do pogonienia... 

Zdjęcie tego żerującego na jabłkach szpaka zrobiłem 8 grudnia 2012 roku.