czwartek, 30 kwietnia 2026

Biegacz granulowany, czyli ślimaczy Freddy Krueger

Ten śliczny chrząszcz jest istnym postrachem ślimaków. Wyspecjalizował się w „wyciąganiu” ich z muszli — ma wydłużoną, wąską głowę i żuwaczki, które świetnie nadają się do wchodzenia do muszli ślimaków. Rozrywa ciało ślimaka wewnątrz skorupki i wyciąga je na zewnątrz. Oprócz ślimaków zjada też dżdżownice, larwy owadów, wije i inne bezkręgowce – jest bardzo pożytecznym drapieżcą w ekosystemie. Może i dobrze, że poluje nocą, oszczędzając nam widoków niczym „Koszmar z ulicy Wiązów”.  Cechy te sprawiają, że powinien być ulubieńcem wszystkich ogrodników 😆

„Kiełbaskowy” wygląd — Na pokrywach skrzydłowych (elytrach) ma charakterystyczne podłużne rowki wypełnione granulkami, które wyglądają jak łańcuszki kiełbasek lub sznurki perełek. Stąd angielska nazwa „Sausage Ground Beetle” (kiełbaskowy biegacz). Dzięki temu łatwo go rozpoznać – pokrywy są zazwyczaj metalicznie brązowe, zielonkawe lub czasem czarne.

Jeden z nielicznych „latających” biegaczy — Większość dużych Carabus (np. niebieski czy skórzasty) jest niezdolna do lotu (skrzydła zredukowane). Biegacz granulowany zachował skrzydła i potrafi latać – choć w górach formy są często krótkoskrzydłe. To czyni go bardziej mobilnym i pozwala łatwiej kolonizować nowe tereny.

Pospolity „wszędołaz” — W przeciwieństwie do wielu rzadkich biegaczy górskich, ten jest jednym z najpospolitszych dużych biegaczowatych w Polsce. Spotkasz go w wilgotnych lasach, na torfowiskach, brzegach rzek, łąkach, a nawet okazjonalnie w ogrodach. Lubi wilgotne miejsca, ale jest dość eurytopijny (toleruje różne warunki).

Oprócz ślimaków zjada też dżdżownice, larwy owadów, wije i inne bezkręgowce – jest bardzo pożytecznym drapieżcą w ekosystemie.

Zimuje w grupie — Od jesieni do wiosny często zimuje wspólnie w starych pniakach, próchniejących pniach lub w ziemi. To dość rzadkie zachowanie wśród biegaczy.

Obrona chemiczna — Jak większość biegaczowatych, w razie zagrożenia wydziela z odwłoka nieprzyjemnie pachnącą, drażniącą substancję (czasem opisują to jako „opluwanie” lub „strzelanie” chemikaliami).

Był chroniony, teraz nie — Do 2014 roku w Polsce wszystkie duże biegacze z rodzaju Carabus podlegały ścisłej ochronie gatunkowej. Teraz biegacz granulowany jest zdjęty z listy, bo jest pospolity i nie wymaga ochrony.

Inny, nietypowy wpis z owadziego świata: 

(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić  "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus) 


Biegacz granulowany (Carabus granulatus) Biegacz granulowany (Carabus granulatus) Biegacz granulowany (Carabus granulatus)

środa, 29 kwietnia 2026

Magnolia czyli najpiękniejsza oznaka wiosny

Wiem, nie znam się, bo przecież #kochambycwiesnikiem ale moim zdaniem nie ma piękniejszego drzewa podczas kwitnienia jak magnolia. Nawet japońskie sakury mogą się schować. 

Problem w tym, że w naszym klimacie, te typowe z prostymi i dużymi kwiatami, kwitną bardzo wcześnie, a co przy obecnej pogodzie, sprawia, że oczy cieszą raz na parę lat. Ostatnio dwa lata temu, a wcześniej, to chyba 2018.

Tak wiem, pisząc ten post, już w większości przekwitły, ale znowu warto będzie czekać. Trzeba też przy tym pamietać, że latem pojawią się w śród liści również pojedyncze kwiaty ;) 


magnolia flowers magnolia magnolia flowers magnolia flowers magnolia flowers magnolia Magnolia magnolia magnolia flowers magnolia flowers Magnolia Magnolia

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Nysa Łużycka: jaz w Lasowicach i okolice

Ostatnio po prawie dwóch miesiącach przerwy wróciłem z biegowym treningiem w rejony Przygody z Nysą (ścieżka pieszo-rowerowa wzdłuż rzeki). Coraz więcej wiosny, słoneczna pogoda, obiecałam sobie, że jak będzie tylko okazja, wrócę tam na spokojnie z aparatem i lornetką. Okazja ndażyła się w niedzielę. 

Chociaż do obserwacji przyrody nie było zbyt wielu okazji, co najwyżej żenujące kanie, to jednak kilka fajnych zdjęć udało się zrobić. Jednakowo samej rzeki oraz pobliskich starorzeczy. Naprawdę jak możecie, korzystajcie, bo nic tak nie ładuje akumulatorów, jak pospacerowanie na łonie przyrody. Można też natknąć się na ścieżki zarówno bobrów, jak i dzików. 

Z ciekawostek, zwróćcie uwagę na zdjęcie drzew na polderach Nysy. Zawsze fascynowało mnie to, jak przyroda adaptuje się do wyzwań. Niskie rozłożyste konary pozwalające utrzymać drzewo podczas silnych wiatrów, jak i w przypadku wezbranej wody. Pięknie to wygląda. 

(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić  "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus) 

weir HAL_4046 HAL_4068 HAL_4067 HAL_4050 HAL_4066 HAL_4060 HAL_4051 weir HAL_4075 HAL_4064

środa, 22 kwietnia 2026

"Romeo" raniuszek i pliszka siwa

Taka dzisiaj przytrafiła mi się historia: gdy poszedłem zobaczyć, co się dzieje w polu, z myślą oczywiście, że może wpadną też jakieś fajne kadry, bo słońce piękne chociaż zimno, usłyszałem niemal nad głową dziwne świergolenie. 

Zacząłem się rozglądać i po drugiej stronie drogi zobaczyłam siedzącego raniuszka, który trzymał w dziobie, kilka owdów. Ptaszek jakby na coś czekał. Po chwili pojawił się drugi raniuszek, wydaje mi się, że samiczka. Nie wiem, czy to była po prostu zmiana warty przy pisklętach, nie wydaje mi się, chyba jeszcze za szybko? Wyglądało mi to bardziej na  zaloty. Ptasi „Romeo” jakby się puszył, pokazując, że niezły z niego łowca i warto na niego postawić ;) Tak przynajmniej to wyglądało.

Gdy poszedłem dalej, zobaczyłem stertę ziemi po przebudowie grobli w stawie. I gdy patrzyłem tak, zastanawiając się, kiedy staw zostanie napełniony, na skarpie pięknie przysiadła pliszka. Jak widać, do fotografii przyrody, poza sprzętem, trzeba mieć też sporo szczęścia :D

Aktualizacja: jak właśnie dał mi znać Konrad, to nie raniuszek zwyczajny, jak pierwotnie opisałem go na Flickr, tylko raniuszek czarnobrewy (dzięki Konrad). I to po raz pierwszy w moim archiwum! 

(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić  "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus) 


Raniuszek (zwyczajny) / Aegithalos caudatus Raniuszek (zwyczajny) / Aegithalos caudatus Raniuszek (zwyczajny) / Aegithalos caudatus Raniuszek (zwyczajny) / Aegithalos caudatus Raniuszek (zwyczajny) / Aegithalos caudatus Raniuszek czarnobrewy (Aegithalos caudatus europaeus) Pliszka siwa / Motacilla alba Pliszka siwa / Motacilla alba

wtorek, 14 kwietnia 2026

Bujanka większa, czyli owadzi „bombowiec”

Dzisiaj tylko trzy zdjęcia, ale chcę Wam napisać więcej na temat nietypowego owada, który możecie zaobserwować w naszych ogródkach. 

Zwana też wiosennym „kolibrem” (podobnie nazywa się też ćmę fruczaka gołąbka) bujanka większa to muchówka z rodziny bujankowatych, która wyglądem i zachowaniem mocno przypomina trzmiela. Dzięki temu, choć nie żądli, to zyskuje ochronę – drapieżniki biorą ją za trzmiela. 

Bujanka posiada bardzo długą, sztywną ssawkę (ryjek), którą wsuwa głęboko do kwiatów. Wygląda groźnie, ale jest całkowicie niegroźna dla człowieka – służy wyłącznie do ssania nektaru. Dorosłe osobniki pojawiają się wczesną wiosną (głównie marzec–maj) i potrafią zawisać w powietrzu nad kwiatami, szybko machając skrzydełkami, by pobierać nektar bez lądowania.

Bujanka niczym „bombowiec”

Samice nie składają jaj bezpośrednio w gniazdach. Zamiast tego „zrzucają” je z powietrza niczym małe bomby w okolice gniazd pszczół samotnic (pszczółek). Aby jaja były cięższe i celniej trafiały, samice obtaczają je w piasku lub pyle. Larwy bujanki są pasożytami – wchodzą do gniazda i żerują na larwach lub zapasach pokarmu gospodarza. 

(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić  "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus) 

Bujanka większa / mucha pszczela / Bombylius major / Dark-edged Bee-fly Bujanka większa / Bombylius major / Dark-edged Bee-fly Bujanka większa / Bombylius major / Dark-edged Bee-fly