Minęło kilka dni, pogoda trochę się skiepściła, ale nie aż tak bardzo, jak straszyły prognozy, chociaż w górach pośnieżyło! Lokalnie jednak mam dobre informacje. Wygląda na to, że przynajmniej u nas, zwłaszcza kiedy popatrzeć na krążące w mediach społecznościowych filmiki z francuskich sadów i plantacji winorośli, na których widać rozpalane ogniska i setki pochodni byle tylko uratować rośliny przed mrozem, nasza flora ma więcej szczęścia.
Udało się przetrzymać przymrozki, które na szczęście nie były duże. U mnie „najniżej” na termometrze było - 3°, a przed nami już wkrótce spora niespodzianka. Według prognoz w Niedzielę Wielkanocną czeka nas powiew lata, z tym że mocno powieje. Później trochę chłodniej, ale jak na razie bez mocnych przymrozków, może pojawić się z -1. Powinno też popadać. Na razie więc kwiecień jak to kwiecień, planuje poprzeplatać ;)
(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus)

































