Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maj. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2026

Długi okres „zimnych ogrodników” wywołał pogodowy jet-lag

Jeżeli czujecie się osowiali, bez energii, połamani, ciągle zmęczeni i senni, nie martwcie się. Nie jesteście chorzy. Tak nasze organizmy reagują na pogodę za oknem. Nazywa się to nawet pogodowym jet-lagiem.

Maj to okres, podczas którego bardzo często dochodzi do spływu zimnego, arktycznego powietrza na nasze szerokości geograficzne. Najczęściej jest to okres zimnych ogrodników i Zimnej Zośki, czyli 12-15 maj.  Problem, z tym że akurat ten miesiąc jest taki, że ten spływ trwa wyjątkowo długo. Tym samym wszystko wskazuje na to, że pod względem temperatury, nie będzie to ten „najpiękniejszy miesiąc” w roku, o którym chcielibyśmy pamiętać…

Poza samą majówką i ostatnią niedzielą pogoda, jaka towarzyszy bieżącemu majowi według norm wieloletnich, to pod względem nasłonecznienia i temperatury bardziej przypomina kwiecień. Jedynym plusem jest to, że trochę popadało. Na poprawę musimy poczekać do przyszłego tygodnia. Ale wstępnie modele numeryczne pokazują, że po 25 maja znowu może się ochłodzić…

wiosenny deszcz / spring rain

Skąd takie samopoczucie? Pisząc kolokwialnie, nasz organizm trochę wariuje. Dzień jest dłuższy. Wcześniej poczuliśmy też trochę ciepła, a tutaj zimny wiatr, wahania ciśnienia i niezbyt przyjemne temperatury. Gdy organizm zaczął się przestawiać na tryb „lato” – więcej światła - więcej serotoniny, wyższa temperatura - mniej melatoniny w dzień, więcej energii, dłuższe dni, to nagle wróciła „zima” (zimno, pochmurno, wiatr), organizm dostaje sprzeczne sygnały. Melatonina nie chce się wyłączać, tak jak powinna, kortyzol i serotonina spadają, spada też motywacja i energia.

Firletka poszarpana / agged robin

Do tego wiatr i niskie ciśnienie dodatkowo obciążają układ krążenia i samopoczucie (wiele osób jest na to wrażliwych).

Brak słońca = niższy poziom witaminy D i serotoniny w krótkim czasie. To nie jest tylko „w głowie” – badania pokazują, że nagłe spadki nasłonecznienia i temperatury realnie wpływają na:

•  poziom energii i senność w ciągu dnia,

•  nastrój,

•  jakość snu (paradoksalnie – śpisz więcej, ale gorzej się regenerujesz).

kozłek lekarski

Jak się ratować? 

Światło – nawet jak jest pochmurno, starajmy się być jak najwięcej na zewnątrz w ciągu dnia. 

Ruch – nawet krótki, energiczny spacer.

Witamina D.

Sen – stałe godziny, nie nadrabiajcie spania w weekendy, przynajmniej nie za bardzo.

Ciepłe posiłki i magnez – organizm w takim stanie lubi stabilność.

No i bądźmy cierpliwi, w końcu ciepło wróci…  a na spacer zawsze warto się wybrać. Nawet gdy pada, bo przyroda nie śpi. Zobaczcie zresztą sami...

Orlik pospolity / Common columbine Orlik pospolity / Common columbine przetacznik macierzankowy / thyme-leaved speedwell młody dąb / kowal bezskrzydły / firebug HAL_4395 Bez / Lilac przetacznik macierzankowy / thyme-leaved speedwell spider jasnota gajowiec / yellow archangel Firletka poszarpana / agged robin kozłek lekarski / common valerian

piątek, 9 maja 2025

Słowik rdzawy - majowy śpiewak

Jeżeli zastanawia was kto tak pięknie rano, wieczorem, a zwłaszcza w nocy śpiewa, to bez dwóch zdań tym gagatkiem jest słowik rdzawy. Ten niepozorny ptaszek, którego naprawdę ciężko wypatrzeć gdy ukryje się wśród gałęzi drzew, ma chyba najpiękniejszy śpiew jaki można usłyszeć w naszym kraju. 

Zaraz za nim cenię sobie drozda śpiewaka, kosa i żółto-czarne wilgi, które ostatnio też pięknie odzywają się wysoko wśród koron drzew. No i oczywiście zwiastuny wiosny - skowronki. Jednak słowika nic nie jest w stanie przyćmić. 






piątek, 2 czerwca 2023

Ptasie strzały.

Wystarczył krótki spacer z psem, żeby sfotografować dosyć ciekawe, ptasie okazy: młodego kopciuszka, drozda, gąsiorka i dzwońca. Wszystko przez to, że trwa właśnie pora, podczas której ptaki są najaktywniejsze. Wszystko przez to, że opiekują się młodymi. 

Dlatego zachęcam do spacerów, najlepiej z jakąś apką, która rozpoznaje dźwięki ptaków i pokazuje ich obrazki, tak żebyśmy wiedzieli, za czym się rozglądać. Ja korzystam na iOS z Merlin Bird ID i jak napisał mi znajomy na Mastodoncie — jest też wersja na Androida. 

Nie martwcie się też o liście, które zasłaniają wszystko. Teraz ptaszki są mniej ostrożne, zajęte karmieniem i opieką. Często też specjalnie będą zwracać na siebie uwagę, zwłaszcza gdy nieświadomie znajdziemy się w pobliżu gniazda, po to, żeby odciągnąć - w ich mniemaniu - zagrożenie, od młodego pokolenia ;) Pomyślnych łowów... 









czwartek, 18 maja 2023

Rzepakowa pokląskwa.

Jak widać kwitnące rzepaki to nie tylko z jednej strony żółte krajobrazy, a po drugiej stronie - intensywne uczulenie i katar alergiczny, ale też okazja do „upolowania” pokląskwy. 

W ubiegłym tygodniu, gdy postanowiłem zrobić jeszcze kilka żółtych kadrów do biblioteki, okazało się, że przy okazji ustrzeliłem pokląskwę, a nawet parkę tych ładnych ptaszków. 

Po deszczach w ścieżkach technologicznych potworzyły się kałuże i zapewne pokląskwy polowały na gromadzące się w pobliżu owady. 

(większe zdjęcia po kliknięciu)







środa, 10 maja 2023

Rzepaki z Góry Ognistej.

Jakoś nigdy nie kręciły mnie krajobrazy z polami kwitnącego rzepaku. To była domena miastowych, wieśniakowi takiemu jak ja takie widoki już się oklepały ;) Może, po części winna też temu moja alergia na pyłki kwiatowe… 

Jednak na Mastodoncie po rozmowie ze Zbyszkiem, gdy jakiś czas temu pisałem tam, że wkrótce ruszą rzepaki, ten napisał mi, że już nie może się doczekać, żeby w pełni rozkwitły i żeby je pofotografować. 

Wówczas dotarło do mnie, że w tym roku w okolicy Sulikowa jest ich bardzo dużo i może warto coś jednak w tej sprawie zrobić. Ja jednak nie lubię prostych rozwiązań, więc postanowiłem, że sprawdzę jak to wyglada ze stoków naszego lokalnego wulkanu — Góry Ognistej, u stóp której leży Sulików. 

Problemem jednak była pogoda — po pierwsze brak słońca, a po drugie opóźniona wegetacja. Niestety, a może stety Góra nam strasznie zarosła — nie jest oficjalnie dostępna przez prowadzone po drugiej stronie wydobycie bazaltu - a jak chciałem mieć szansę na jakiekolwiek zdjęcia, to musiałem trafić w odpowiedni moment, że liście na drzewach nie były jeszcze rozwinięte i nie zasłonią wszystkiego. 

Akcję udało mi się przeprowadzić w ostatni piątek. Jak wyszło? Sami oceńcie. Dodam tylko, że zdjęcia nie są koloryzowane, to efekt filtru polaryzacyjnego, który nadał widoczkom sporej „soczystości”… 












I bonusy ze wspinaczki... konwalie ;) 



piątek, 5 maja 2023

Jak majówka to rowery.

Udało się. Tradycji stało się zadość. Odkąd poznaliśmy się z Martą, to gdy tylko pogoda pozwalała, staraliśmy się majówkę spędzać aktywnie. Albo wypady w góry, albo rowery. Oczywiście nie obyło się bez dłuższej przerwy ze względu na dzieci, ale pomału wracamy do tradycji. 

W tym roku postanowiliśmy wybrać się na ambitną wycieczkę. Sulików - Zalew Witka - tama - Spytków - Czechy - Ostróżno - Zawidów (przystanek na lody) - Wrociszówsz i powrót do domu. Trasa niespełna 30 km, ale za to, kto zna te tereny, to wie, że z mocnymi podjazdami, a zapewniam Was, że kilkanaście dodatkowych kilogramów w krzesełku z tyłu robi różnicę ;)

Najciekawiej było na Witce, gdzie ruszył już sezon żeglarski. Na przystani w Spytkowie przez wciąż działającą lunetę (szczerze - mocno się zdziwiłem) można pooglądać żaglówki. Jest to też świetne miejsce na biwak, ale problemem - chwilowym - jest remont drogi dojazdowej. Kilkaset metrów trzeba się przemećzyć. Przynajmniej na razie.