Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kruki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 sierpnia 2025

Kruczy spacer

Tym razem sobota ze względu na niepewną pogodę spędzona w domy. Wybraliśmy się jednak na dłuższy spacer i naprawdę było warto, bo znalazłem miejscówkę pary kruków. Przykro jednak szło się wzdłuż wciąż nieskoszonych pól… 

Niestety pogoda dla rolników ciąż fatalna. Po południu, a zwłaszcza w nocy kolejna porcja deszczu. Lokalnie nawet do 60 litrów. Dramat. Dla Sulikowa według danych z IMGW w lipcu od 8 do 31 spadła podwójna norma dla tego miesiąca, a sierpień też nie zaczyna się fajnie... Do tego nie to, że mokry to dla naszego regionu pierwszy miesiąc wakacji zapisze się też poniżej normy wieloletniej, jeżeli chodzi o temperaturę. 
















 

sobota, 2 września 2017

Mocne uderzenie jesieni

Musze przyznać, że lato tego roku było słabe, wilgotne i niezbyt ciepłe. Na szczęście przynajmniej na naszym terenie, wyrozumiałe na tyle, że żniwa przebiegły szybko i sprawnie. Dodatkowo nie było epizodów powodziowych, za co bardzo Panu Bogu dziękuję. 

Jednak wczoraj, już z pierwszym września mocno powiało jesienią, kiedy to było zaledwie 13 stopni i cały dzień lało. Dzisiaj wybraliśmy się z Tyrionem na dłuższy wypad, żeby zobaczyć co w polu piszczy. I gdy zobaczyłem "tańczące" kruki, stwierdziłem, że to już jesień. 

Ciekawy jestem zimy. Według ilości żołędzi, ta nie powinna być zbyt ostra, z drugiej strony ludzie piszą że krety zaczęły wcześnie ryć kopce, a o czym i sam mogę przekonać się na naszym podwórku i ponoć pszczoły wytwarzają wiele kitu, a co ma oznaczać długą i ostrą zimę. 

Jak będzie sami się przekonamy, bo z jednej strony amerykańscy synoptycy dla Europy prognozują ciepłą i wilgotną zimę, ale ci z Europy mówią, że zima przyjdzie szybko, będzie ostra, mocno da się we znaki już w listopadzie, a dokręci śrubę w grudniu, po czym w styczniu odpuści i wróci w lutym. Moim zdaniem to jednak nic innego jak wróżenie z fusów ;) 












sobota, 14 stycznia 2017

Zima nie odpuszcza

I kto by pomyślał? Zaczyna się trzeci tydzień zimy w pogodzie i oprócz czwartkowego i piątkowego epizodu z odwilżą, zima nie odpuszcza. Przyznam że mam już jej po dziurki w nosie. Ciągłe odśnieżanie, na drogach niebezpiecznie i ślisko, a i po polu ciężko pochodzić, o treningu biegowym nie wspominając. 

Ale będzie też pozytywnie i tutaj moje spostrzeżenie. Tej zimy jak chyba, żadnej wcześniej widać, że odradza się wiele, różnych gatunków ptaków. Nie będę tutaj pisał o wróblach bo na nich widać to bardzo dokładnie. Ostatnio jednak zauważyłem coraz częściej kruki. I nie jest to już istne "święto lasu" ale normalne i częste spotkanie. 

Wrzucę parę zdjęć z tego okresu ale fajerwerków nie będzie. Wszystko przez pogodę. Zima choć trzyma to jednak głównie wietrzna, pochmurna i niezbyt przyjemna do spacerów. Ponadto jeżeli chodzi o mnie, to najlepsze zdjęcia w przyrodzie, to zdjęcia w słoneczne dni!