W piątek ze szwagrami i dziećmi wybraliśmy się do Świeradowa. W planach był wjazd na Stóg Izerski i zejście na dół. Niestety pogoda niezbyt dopisała więc jakiś fajnych widoków to nie uświadczyliśmy, ale za to przygody były. Jednak szczegóły Wam daruję. Zostaną naszą rodzinną tajemnicą...
Co mnie jednak na samym początku uderzyło, to to, że śniegu w Świeradowie było mniej niż u nas, ale to chyba efekt inwersji temperatury...
Z ciekawostek przyrodniczych: na jednym ze zdjęć (to te "wąsy" na gałęzi) wrzucam porost - brodaczka właściwa - w Polsce jest to gatunek ściśle chroniony – nie wolno go zrywać, zbierać ani niszczyć. Jest też bardzo dobrym bioindikatorem – znika w miejscach o zanieczyszczonym powietrzu (wrażliwy na dwutlenek siarki i inne zanieczyszczenia przemysłowe). Tam, gdzie rośnie w dużej ilości, powietrze jest czyste.