Jeżeli ktoś chce dowód na to, że pogoda uwielbia zaskakiwać, a długie prognozy może sobie wsadzić, to ma ją za oknem. To, że mamy odwilż, to teoretycznie nic takiego. Jednak za nią idzie całkowita przebudowa baryczna w całej Europie. Nagle modele długoterminowe odwróciły się o 180 stopni i już nie wieszczą trwającej zimy, tylko przedwiośnie. Czy to prawda? Wyglada, że tak.
Oczywiście nie oznacza, to, że już zimna nie będzie. Jakaś wyżówka zawsze może się trafić, ale nie będzie to już jednak to co do tej pory. Ot zrobi się chłodniej. Może nawet się zabieli, ale nie czeka nas już taka telepawka jak do tej pory. Nie ma co ukrywać, ale to przecież nic innego jak objaw normalnej pogody. Czyli po zimie, która trzymała bardzo długo, przychodzi nagła zmiana i powiew wiosny, która jak chcę wierzyć, da nam sporo satysfakcji. A tak przecież bywało jeszcze przed kilkunasty laty ;)
Poniżej kilka zdjęć z wczorajszego spaceru z dzieciakami:

