Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kowalik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kowalik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

czwartek, 14 czerwca 2012

Ptasie wsparcie

Z racji pogody ludzie w sadach i ogrodach walczą z inwazją mszycy. Nie są jednak sami, natura też im pomaga. Wystarczy usiąść cicho by zobaczyć jak sikorki, dzięcioły i kowaliki pomagają w tej walce. 

Można by wręcz napisać, że odwdzięczają się za zimowe dokarmianie :)








niedziela, 10 kwietnia 2011

Wiosennie i kolorowo

Pomału przyroda zaczyna wyglądać tak jak przystało na tę porę roku. Robi się coraz bardziej kolorowo, a i słońce świeci coraz śmielej. Jednym słowem, no dwoma: Uwielbiam wiosnę!

Dzisiaj zastanawiałem się długo czy brać ze sobą na spacer z psem aparat. Jak się okazało było by błędem gdybym tego nie zrobił. Wątpliwości miałem jednak przez strasznie silny wiatr.

Najpierw tuż pod domem, niczym ze zdziwieniem spojrzała na mnie Sierpówka:



Po czym także, jednak bardziej dostojnie, Grzywacz:



W szczerym polu nie było już tak przyjemnie, jednak zaczynają już rosnąć szyki modrzewi, tutaj dwa kadry starego i nowego (niczym nowy rok ;) ):





Później pojechaliśmy na obiad do teściów, wracając zrobiłem desant do pobliskiego lasu, a tutaj udało mi się "ustrzelić" Kowalika i Drozda:









Wychodząc już z lasu, zobaczyłem jeszcze ten kadr - osobiście bardzo mi się spodobał:



A tutaj dowód na prawo Murphiego - jeżeli masz jedną szansę na zrobienie zdjęcia, to bądź pewny, że coś Ci je zepsuje. W tym przypadku była to ... gałązka, która zasłoniła głowę Grubodzioba ;):


wtorek, 15 lutego 2011

Historia pewnego Kowalika

Po sobotnich mikro-regulacjach autofocusa w D7000 (super opcja dostępna w menu body), przyszedł czas na próby w terenie. Okazja świetna nadarzyła się w niedzielę, zauważyłem na jednej lipie kowalika, który trzymał coś w dziobie.

Podszedłem bliżej i wówczas „przesyłka” wypadła i spadła na ziemię. Najpierw kowalik zajrzał gdzie spadł jego cenny towar.



Następnie rzewnie zaśpiewał



Po czym dał nura na sam dół. Stałem nieruchomo, a ten mi się przyglądał.



Po chwili zrobił kilka skoków, dopadł swoją zdobycz, wskoczył na gałąź, ostatni pstryk i poleciał na drugą stronę rzeki :D

niedziela, 14 listopada 2010

Zgrzałem się, że hej!

Postanowiliśmy (to było niezłe) ;) z Frodem wybrać się w pole by odwiedzić kolonię lisów i zobaczyć jak przygotowują się do zimy. Oczywiście ubrałem się ciepło – na cebulkę (dwa swetry oraz ciepła puchowa kamizelka) i spociłem się strasznie. Bo widzicie człowiek ma taką dziwną naturę, że niekiedy przestaje racjonalnie myśleć i kieruje się kategoriami, które wielokrotnie wyprowadzają go w pole. No bo jak inaczej miałem się ubrać? W końcu to połowa listopada i powinno być zimno, a że nie jest to … I takie właśnie myślenie doprowadza nas do zachowań, których jeżeli nie wykonujemy to narażamy się na zarzut: „a co ludzie pomyślą”. Ale wracam do tematu. No więc poleźliśmy w pole za lisami i z tego wypadu ta krótka relacja. Umówmy się jednak tak – najpierw relacja a kilka moim zdaniem bardziej artystycznych fotek , pod koniec z popołudniowych odwiedzin w lesie.

Tak więc zasuwając w pole natknęliśmy się na stadko saren, które oczywiście Frodo przećwiczył w bieganiu.



Po takiej rundce ode chciało mu się jednak nawet chodzić:


Jednak przy lisiej kolonii wyraźnie odżył, sprawdzając każdą z dziur.


Same lisy wygląda mają się dobrze a ich populacja zwiększa się, jednak nie wiem czy to powód do zadowolenia.

Poza samymi lisami, mogłem pocieszyć się z fajnych widoków z tego względu, że porywisty wiatr pięknie oczyścił powietrze. Część Sulikowa z kopalnią bazaltu w tle:


Rowerzysta (może to Pitek, na twitterze wspominał coś o jakimś wypadzie, ale on chyba rzadko jeździ sam ;) ):


No i sikora:


Później pojechaliśmy z Połowinką na obiad do teściów, gdzie musiałem opierać się atakom szczeniaka z ADHD:


Wracając Marta zaproponowała byśmy jeszcze korzystając z pogody wybrali się na spacer po lesie na Ognistej Górze. Jak widać po poniższych zdjęciach, przyroda już śpi a kolory to tylko opadłe liście oraz zielone pnącza.








Wrzucam też zaktualizowaną (kopalnia) panoramę Sulikowa. Odnośnik do Panorami - tam należy kliknąć w zdjęcie (miniaturkę). Panorama otworzy się w nowym oknie. Uwaga 8000 pikseli :) klik