Pokazywanie postów oznaczonych etykietą january. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą january. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2014

Dętkowe, zimowe szaleństwo

Już wczoraj wiedząc, że tegoroczna zima nie jest zbyt pewna, umówiliśmy się z Szwagrem, że po niedzielnym obiedzie idziemy poszaleć na dętce. 


Nim "tor" rozjeździliśmy, czego przykładem jest powyższe zdjęcie, musieliśmy się trochę namęczyć. To sanki, to dętka, ale z każdym zjazdem coraz dalej :) 


Najlepszym po pychem było piłkarskie kopnięcie Mariusza:


Tylko śnieg wirował:


Na tym filmiku widać jak Mateusz "przeciera" tor klik-klik Tak, że później trzeba było już mocno hamować, żeby nie przestawić płotu ;)

Niekiedy jednak trzeba było wołać o wsparcie Martę:



Którą nic nie powstrzymywało, przed wystrzeleniem załogi:



Tutaj filmik jednego ze zjazdów klik-klik

Najgorsze to oczywiście targanie dętki z powrotem na górę. Trzy takie rundy i byłem spocony jak w saunie ;)



Nikt się nie oszczędzał, jeździliśmy sami, jak i z pasażerami ;)

Jeździła Marta:


Jeździł Mariusz


Jeździłem i ja  - jednak moje indywidualne popisy były za szybkie dla autofocusa aparatu ;)


Oczywiście nie mogłem sobie nie pozwolić sfotografować lepszej połowy:


Na dzisiaj koniec, Wiktor ma dość ;)



sobota, 25 stycznia 2014

Styczeń w polskim polu

Tym razem pogoda typowo styczniowa, czyli leży śnieg i do tego trzyma solidny mróz. Jednak nie ma co się oszukiwać, coraz bliżej wiosna. W polu nie ma "wielkiej ciszy" jak na pierwszym zdjęciu. Tylko wciąż coś się dzieje: gęsi gęgawy pasą się na pszenicy, bażanty latają po krzakach, a trznadle całymi stadami przelatują z jednego żerowiska na drugie. Tak więc przyroda nie śpi i raczej już nie uśnie ;) 







Przyroda nie śpi, przyroda czuwa :D


sobota, 11 stycznia 2014

Styczeń nad wodą

Korzystając z tego, że słonko za oknem a chłód ma dopiero co nadejść, wybrałem się dzisiaj nad wodę, zobaczyć, czy i tam widać efekt ciepłego stycznia. Załadowałem do torby tele oraz szeroki obiektyw i wyciągając Froda z kojca wskoczyłem na rower. Jak się okazało, tutaj przyroda mocno śpi i jak na razie nie przeszkadza jej, ze mocniej przygrzewa słonko:




wtorek, 7 stycznia 2014

niedziela, 5 stycznia 2014

Gęsi gęgawy "atakują" Sulików (wideo)

No może nie sam Sulików, a pola pszenicy pod Sulikowem, ale muszę przyznać, że tylu gęsi jeszcze nie widziałem. W pewnym momencie zrobiło się tak:


ale po kolei. Od jakich trzech dni wyprowadzając psa na spacer słyszałem w oddali gęsi. Domyśliłem się, że gdzieś w pobliżu jest stadko. O lokalizacji przekonałem się podczas wczorajszego biegania, gdy pomału wracam po fatalnej kontuzji. Biegnąc w sobotę z Martą mogliśmy zobaczyć, że stado ma jakieś sto sztuk. Jak się jednak okazało jest ich o wiele więcej ;)

Dzisiaj uzbrojony w tele poszedłem na "polowanie". Gęsi jest kilkaset i nie widać, żeby chciały odlecieć. Odpoczywają na polach pszenicy. Prawdopodobnie ciepły styczeń spowodował, że siedzą i czekają zastanawiając się "lecieć, czy nie lecieć" do ciepłych krajów ;) 


Froda przywiązałem do drzewa i powolutku szukałem miejscówki. Gdy ją znalazłem, zacząłem fotografować. 


Niestety miałem tylko tele i nie mogę pokazać szerszej perspektywy, to zdjęcie razy dwa. Tyle jest gęsi!


Niestety o czym nie pomyślałem. Frodo znudził się i zaczął szczekać, dając mi znać, że czas kontynuować spacer.  Ujadanie psa mocno zdenerwowały gęsi, które poderwały się do lotu.




Niebo zaroiło się ptakami:



które po kilku rundkach rozbiły się na dwa stada. Jedno siadło kilkaset metrów dalej, a drugie koło Cegielni:



Jak opowiedział mi Szwagier, w Radzimowie też są gęgawy. Naprawdę jeszcze czegoś takiego nie widziałem, a tydzień temu w tym samym miejscu siedziały dwa stada żurawi! Z tym że wówczas nie miałem swojego "myśliwskiego" sprzętu ;)

Na koniec dwa filmy (ustawcie pod HD): pierwszy z "inwazji" i drugi pokazujący siadające drugie stado.