No cóż, przynajmniej u nas, jak popatrzeć na florę, to mamy przyspieszoną wegetację o jakieś trzy tygodnie! W ogrodach ruszyły hiacynty, magnolie, o brzoskwiniach nawet nie mówiąc. Na poboczach dróg i na łąkach mocno kwitną zawilce gajowe, o przetaczniku, czy wiosnówce nie mówiąc. Niby fajnie, ale czy jednak nie za szybko?
Na teraz ciężko odpowiedzieć. Wszystko zależeć będzie od tego, co pogoda pokażę od niedzieli palmowej. Na razie ECMWF nieprzerwanie pokazuje, że Wielki Tydzień (30.03-5.04) sporo poniżej normy wieloletniej. Mam nadzieję, że to będzie efekt pochmurnej, deszczowej pogody i małej różnicy pomiędzy temperaturami w dzień i w nocy, a co nie musi oznaczać, jakiś ostrych przymrozków... Zobaczymy.
Na razie cieszmy się tym co mamy, czyli jak pięknie przyroda budzi się do życia. Oprócz roślin, przypominają nam tez o tym ptaki - zwłaszcza drozdy i kosy, ale rudziki i pierwiosnki, też nie odstają za wiele.
(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus)

















