Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krokus. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2026

W przyrodzie cuda, ale pogodowo robi się niebezpiecznie

No cóż, przynajmniej u nas, jak popatrzeć na florę, to mamy przyspieszoną wegetację o jakieś trzy tygodnie! W ogrodach ruszyły hiacynty, magnolie, o brzoskwiniach nawet nie mówiąc. Na poboczach dróg i na łąkach mocno kwitną zawilce gajowe, o przetaczniku, czy wiosnówce nie mówiąc. Niby fajnie, ale czy jednak nie za szybko? 

Na teraz ciężko odpowiedzieć. Wszystko zależeć będzie od tego, co pogoda pokażę od niedzieli palmowej. Na razie ECMWF nieprzerwanie pokazuje, że Wielki Tydzień (30.03-5.04) sporo poniżej normy wieloletniej. Mam nadzieję, że to będzie efekt pochmurnej, deszczowej pogody i małej różnicy pomiędzy temperaturami w dzień i w nocy, a co nie musi oznaczać, jakiś ostrych przymrozków... Zobaczymy. 

Na razie cieszmy się tym co mamy, czyli jak pięknie przyroda budzi się do życia. Oprócz roślin, przypominają nam tez o tym ptaki - zwłaszcza drozdy i kosy, ale rudziki i pierwiosnki, też nie odstają za wiele. 

(jeżeli chcesz zostawić komentarz, a przeglądasz na telefonie, to musisz odpalić  "widok w wersji na komputer", co załaduje Disqus) 

daisy Hiacynt wschodni / Oriental hyacinth Przetacznik perski / Persian speedwell Blackbird - kos thrush - drozd Zawilec gajowy / Woodland Anemone Magnolia lilia / lily Tyrion - owczarek niemiecki tree sparrow - mazurek Szafran / krokus / crocusses Hiacynt wschodni / Oriental hyacinth crocuses chaffinch - zięba Wiosnówka pospolita / Common springtail Przetacznik perski / Persian speedwell crocuses daisy

piątek, 31 stycznia 2025

Jednak czyż, nie kulczyk, mysikrólik i w bonusie krokus

Styczeń kończę ornitologiczne. Co ciekawe, już dawno nie miałem tylu wpisów w tym miesiącu. Od szesnastu lat odkąd prowadzę tego fotobloga, ten styczeń jest sporo powyżej normy. To znak, ze wracam do fotograficznej formy, albo - co bardziej prawdziwe - dzieci większe, a i pod względem chorobowym jest o wiele lepiej niż do tej pory. Zobaczymy co dalej 😉

EDIT: po naradzie z kolegą stwierdzam, że to niestety nie kulczyk, a samica czyża...

Po raz pierwszy udało mi się sfotografować kulczyka. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to kulczyk. Do tego wrzucam zdjęcie mysikrólika. Szkoda, że nie w lepszym ujęciu, z żółtym czubkiem na głowie, ale naprawdę było ciężko z Michałem na plecach i Michaliną pod pachą. Dobrze, że mój tele ma stabilizację 😁 bo dzieciaki też chciały zobaczyć, co fotografuję.

Na koniec też krokus, który tylko potwierdza, to co napisałem o przedwiośniu we wcześniejszym poście. Fakt, że od dzisiaj chłodniej, zwłaszcza po wczorajszych +12, to jednak jakiegoś powrotu zimy, to nie widać. Mozę nocne przymrozki wstrzymają chociaż na trochę wegetację.