poniedziałek, 9 marca 2026

Marcowy zachód słońca

Z jednej strony patrząc na pogodę, mamy wiosnę. Jednak pod względem astronomicznym, zachodzące słońce wciąż ma cechy „zimowego”.

Poniżej takie zestawienie, przeplataniec, z jednej strony sobotni zachód słońca, z drugiej sobotnie wiosenne zdjęcia. Gdy „wywoływałem” rawy doszło do mnie, że obecna aura za oknem jest naprawdę szalona. 

Temperatury jak z kwietnia i to jego drugiej połowy, a patrząc na słońce, to podczas zachodu charakteryzuje się iście zimowym klimatem. 

O czym mowa? Słońce „ślizga się” po horyzoncie bardzo płasko, światło przechodzi przez dużo grubszą warstwę atmosfery (nawet 2–4 razy dłuższą drogę niż latem). Efekt: silniejsze rozpraszanie niebieskiego światła, zostaje więcej czerwieni, pomarańczy, różu i fioletu.

Często intensywniejsze i „ogniste” kolory. Dominują głębokie czerwienie, krwiste pomarańcze, intensywne róże i fiolety – czasem wręcz „płonące” niebo. Jest to spowodowane czystszym, zimnym powietrzem (mniej pary wodnej, aerozoli, pyłów), mniej zamglone kolory.

Dłuższy czas trwania „złotej godziny” i zachodu. Słońce schodzi pod horyzont pod ostrzejszym kątem, porusza się wolniej względem horyzontu. Efekt: kolory trwają dłużej (czasami 20–40 minut pięknego spektaklu zamiast 10–15 min latem).

Zresztą zobaczcie sami. 

march sunset march sunset march sunset crocuses crocuses crocuses bee crocuses crocuses crocuses