piątek, 2 sierpnia 2013

Wiatrakowe żniwa

Nie przepadam za upałami, wolę lato jakie towarzyszyło nam przez większość lipca. Teraz zaczęła się kolejna fala upałów. I po co nam ona? Z domu nie wyściubisz nosa, o aktywnym wypoczynku nie może być mowy, a leżenie plackiem nad brzegiem jeziora w takich temperaturach nie jest zbyt zdrowe.

Do tego zaczęły się żniwa (nareszcie - trzytygodniowe opóźnienie), a nasi rolnicy będą musieli wciąż patrzeć w niebo ponieważ tego typu ekstremalnym upałom, będą towarzyszyć równie ekstremalne nawałnice. Jednym słowem - kicha.

Dzisiaj, gdy zrobiło się chłodniej, podjechałem na Małą Wieś Dolną zrobić kilka zdjęć wiatrakom. Efekty poniżej: