Wczoraj po powrocie z ryb, moja uwagę przykuł nasz naturalny satelita. Księżyc, ten biały nocny "towarzysz" zawsze mnie fascynował i poniekąd był jedną z kilku przyczyn, kóre sprawiały, ze planowałem studiować astronomię. Stało się jednak inaczej, choć sentyment pozostał.
W taką noc chciałoby się niczym wilki zakrzyknąć auuuuuu ... ale nie chciałem przestraszyć sąsiadów oraz mojej żony :D