czwartek, 4 marca 2010

Martwię się o Zalew Witka

Jak co roku na zalewie doszło do retencyjnego spuszczenia części wody. Niestety tym razem nie nastąpiło jak to bywało ostatnio całkowite rozpuszczenie lodu. Zima wraca, woda opadła a lód pozostał. Obawiam się by nie powtórzyła się sytuacja jak na Jeziorze Słupeckim.
Lód ma jeszcze ok 15cm grubości oby zbliżający się ponowny atak zimy nie spowodował przyduchy i masowego śnięcia ryb.
Wkurza też, że właśnie w tym okresie drapieżniki szykują się do tarła, a przez obniżenie poziomu wody zostały pozbawione miejsc do rozrodu. Tam gdzie doszło do tarła to raczej nic ze złożonej ikry nie będzie - szkoda.






O tym jak bardzo woda opadła mogą się przekonać Ci którzy znają to miejsce, patrząc na fotkę poniżej. Widać na niej cypel, który zawsze jest pod wodą i tylko przy naprawdę niskim poziomie, jego cześć znajduje się na powierzchni.