Jako, że odwilż to we wsi ptaki już mocno szaleją. Sikorki śpiewają, wróble ćwierkają i nawet usłyszałem w piątek śpiewającego kosa. Na polu jednak nie jest tak fajnie. Wciąż cisza i biało. Tylko tego ktosia powyżej udało mi się złapać.
Kilka innych zdobyczy, już zidentyfikowanych:
Szczygieł
Wróbel zwany tez Mazurkiem
Sikora
A tu odwieczni wrogowie latających stworzeń:
a zakończenie zaś sulikowski krajobraz w czerni i bieli: