Pogoda przynajmniej u na dzisiaj pod chmurką i deszczykiem. Dlatego kilka bardziej przyjemnych kadrów, pokazujących że i jesienią zachód Słońca może być fascynujący!
Dzisiaj siedziałem z Tyrionem w suchej trawie o oglądałem zachód słońca. Czaiłem się też na żurawie. W pewnym momencie na horyzoncie pojawiły się sarny. Wyciągnąłem tele i zrobiłem zdjęcie. Jakie było moje zdziwienie gdy we domu przy obrabianiu pliku nef. pokazało się, że "trafiłem" też lisa! Popatrzcie sami:
Dzisiaj było wyjątkowo ciepło i co najważniejsze - słonecznie! Wybraliśmy się więc z Tyrionem do lasu. I napiszę Wam jedno - to już ostatni dzwonek, żeby wybrać się i jeszcze w tym roku posłuchać śpiewu lasu. Zapach jest też cudowny. Wykorzystajmy to, bo już wkrótce nastanie "wielka cisza".