Spora przerwa, ale wiecie, rozumiecie, czasami to i taczek nie ma czasu załadować. Dzisiaj wrzucam Wam kilka zdjęć znad rzeki. Warto czasami posiedzieć i popatrzeć. Niekoniecznie z aparatem ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 czerwca 2025
sobota, 30 września 2017
Jesień to takie Boskie mrugnięcie
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
niby straż nocna.
Porywasz ich: stają się jak sen poranny,
jak trawa, co rośnie:
rankiem kwitnie i jest zielona,
wieczorem więdnie i usycha. [Ps 90; 4-7]
Nic tak nie uświadamia nam ludzkiej przemijalności jak jesień. W przyrodzie coraz bardziej zalega cisza. Natura wydała plon, a teraz usycha. Jednak jest w tym też nadzieja. Za kilka miesięcy życie ponownie powróci, czego dowodem jest praca rolników. Wydawać by się mogło, że zaorane „martwe” pola, zostały niedawno zasiane, a już przebija się na nich świeża zieleń, która na wiosnę wybuja wydając nowe życie.
Czas szybko płynie. Wkrótce przeżyjemy kolejną wiosnę. Bo jesień to tylko chwila, krótki moment w którym Boskie oko mruga, a świat pozbawiany spojrzenia Wszechmocnego jakby zamierał, usychał. I gdy tak o tym dzisiaj rozmyślałem przypomniał mi się ten cytat Św. Pawła z Listu do Koryntian: Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania. [1Kor 15,18]. Wkrótce 1 listopada i uroczystość Wszystkich Świętych, warto o tym cytacie wówczas pamiętać.
Ktoś po przeczytaniu tego może napisze – łatwo mu tak pisać jako osobie wierzącej, a co z tymi co nie wierzą? Prawda jest taka, że wiele osób wierzących czy niewierzących, boi się przemijania i unika tego rodzaju przemyśleń. Gdyby jednak stało się inaczej i ogarnął je smutek, to nie zapominajcie o witaminie D, która potrafi sprawić cuda i parafrazując cytat Irvinga: Mijajcie zdrów otwarte okna! Oby do wiosny.
środa, 15 lipca 2015
Dramat w dwóch aktach
Bo cóż i takie rzeczy się zdarzają. Patrząc jednak z boku byłem niemal pewien, że ważka się uwolni, poharatał pajęczynę strasznie. Jednak pająk szybko się opuścił, zagryź ważkę i bez problemu zaczął ją unosić na cześć niezniszczonej pajęczyny. Patrząc na wielkość pająk i ważki muszę przyznać, że ma skubaniec krzepę ;)
środa, 30 lipca 2014
Owadzie fotki
Kto zagląda tutaj, to wie, że nie przepadam za makro, ale czasami konieczne jest zrobienie pewnych ustępstw ;)
środa, 1 lipca 2009
Spacerek
1 lipca i o dziwo trochę więcej słońca. Postanowiłem wybrać się z Frodem na spacer, jednak nadciągająca burza zmusiła mnie do zmiany planów i zamiast pieszo - pojechaliśmy rowerem (znaczy się ja jechałem a Frodo biegł ;) ).
Pogoda przez ostatni miesiąc nie rozpieszcza więc człowiek jest niejako łasy na wszelakie kadry ;). Nie wymagajcie jednak nie wiem czego bo na niniejszej fotce jak można zobaczyć niebo było, jakie było (specjalnie dodana winieta) więc o krajobrazach mogłem zapomnieć.
Tutaj "dywanik":

Nad rzepakiem zaś "ganiały się" skowronki:

Jak mocniej za chmur wyjrzało słońce to można było podziwiać pełną paletę kolorów:
Tutaj "dywanik":
Nad rzepakiem zaś "ganiały się" skowronki:
Jak mocniej za chmur wyjrzało słońce to można było podziwiać pełną paletę kolorów:
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















