piątek, 1 stycznia 2016

Zimowy początek Nowego Roku

Pierwszy dzień Nowego Roku spędziliśmy bardzo aktywnie. Może to przez to, że spadł pierwszy śnieg ;) Tak się też złożyło, że aż dwukrotnie przyszło mi wystąpić po drugiej stronie obiektywu ;) 

Najpierw spacer, na którym Marta ustrzeliła portret dla mnie i Tyriona: 


Jak widać pies nam trochę urósł :) 




Później poszedłem na trening, na którym ustrzelił mnie Mariusz, sąsiad z bloga, do którego możecie zajrzeć tutaj.




I nie Arek, to nie była kolejna ustawka :D