Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosień. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 kwietnia 2023

W końcu trochę wiosny

Aż się nie chce wierzyć, że to piszę, ale dopiero w trzeciej dekadzie kwietnia pojawiło się kilka dni, podczas których można było powiedzieć - wiosna. Z tym że i tak bez przesady. To raptem do dzisiaj łącznie z trzy dni w tym jeden wyjątkowo piękny - miniona sobota, którą spędziliśmy na rowerach. 

Reszta to ekstremalne zimno. To trzeba już wyraźnie powiedzieć - coś się stało z naszym klimatem, że już od czterech lat po ciepłej według normy wieloletniej zimie, przychodzi chłodna i paskudna wiosna. Wczoraj dla przykładu w całym kraju średnia temperatura względem wieloletniej to -4, a u nas na południowym zachodzie -7,3 :( 

Nie ma sensu rozpisywać się nad pogodą. Warto obserwować przyrodę. Ta po mału idzie naprzód i coraz bardziej się rozbudza. Sady już kwitną, magnolie przekwitają, tylko dęby jeszcze mocno śpią, co widać na ostatnim zdjęciu i widoczku na Pałac we Włosieniu, który spłonął w 1979 roku i gdzie teraz właściciel stara się uporządkować przynajmniej teren wokół. 









środa, 19 czerwca 2019

Rowerowo

Od niedzieli przez trzy dni pogoda zrobiła się typowo letnia, a nie tropikalna, tak, że z domu można było wyjść szybciej niż o 18:00 - 19:00 (tak, dzisiaj w środę 19.06, to już przeszłość i znowu siedzimy schowani w domu). Dlatego w poniedziałek wybraliśmy się na rowery. Warto korzystać z każdej chwili bo czerwiec jest piękny i ma wiele do zaoferowania dla lubiącego krajobrazy oka. 

Niestety z przykrością muszę też stwierdzić, że drogi powiatowe w powiecie zgorzeleckim, są w opłakanym stanie! W żadnym sąsiednim powiecie nie ma tak złej infrastruktury drogowej. Dodatkowo, jako powiat graniczny fatalnie wyglądamy w zestawieniu z zachodnimi, jak i południowymi sąsiadami :(









niedziela, 18 maja 2014

Rzeczny skandal z udziałem Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych

Od 2010 roku kiedy to przez nasz rejon przeszła powódź stulecia (zalany Zgorzelec, Bogatynia, Gmina Sulików, zniszczona zapora na Zalewie Niedów -  Witka), co roku Czerwona Woda przepływająca przez Gminę Sulików spędza sen z powiek nam - mieszkańcom. 

Dwa zdjęcia z drugiej po „stuletniej” powodzi w Sulikowie, też z 2010 roku tylko że ze września, dodam że w sierpniu woda była o dobry metr wyższa od poziomu jaki widać na zdjęciach, tylko wtedy nie było głowy do robienia zdjęć :(



W ubiegłym roku (2013) rzeka wylewała aż pięciokrotnie, podtapiając przy tym mieszkańców Sulikowa i Małej Wsi Górnej:




W 2013 roku doszło też do katastrofalnej powodzi w Miłoszowie i Olszynie, a teraz uwaga ciekawostka: wszędzie poza Gminą Sulików podjęto działania mające na celu poprawić infrastrukturę przeciwpowodziową! I to pomimo relacji w ogólnopolskich mediach. Mało tego, poprzez dotychczasowe działania Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych wręcz zwiększono zagrożenie powodziowe w Małej Wsi Górnej i Sulikowie. Dodatkowo jakiś czas temu (początek maja?) rozpoczęto prace na jednym z dopływów Czerwonej Wody, który nawet w 1/3 nie jest tak niebezpieczny jak sama Czerwona Woda, ale po kolei.

Około 2007 roku przeprowadzono odbudowę koryta Czerwonej Wody w Radzimowie (i później po katastrofie w 2010 roku w Miedzianej). Tym samym poszerzono koryto rzeki jak i przyspieszono spływ wody w górnej części cieku, gdzie obecnie w Radzimowie koryto wygląda tak:



W kolejnym etapie poprowadzono prace w odcinku dolnym od ujścia do zalewu w Zgorzelcu, ku Tylicom i Kunowowi. Teraz UWAGA – środkowego odcinka Sulików – Mała Wieś Górna do tej pory nie ruszono, poza czyszczeniem koryta, po którym, po ubiegłym roku nie zostało już nic! Powyższe zdjęcia pokazują koryto rzeki w Radzimowie Dolnym, a tak koryto Czerwonej Wody wygląda w znajdującym się poniżej Sulikowie i właśnie Małej Wsi Górnej:





Jak widać koryto jest mniejsze i węższe niż w Radzimowie, więc w jaki sposób ma przyjąć spływającą  stamtąd wodę? … Nijak! I nie robi tego, woda wylewa i podtapia obie miejscowości. I teraz najciekawsze: jakiś „geniusz” (żeby nie pisać dosadniej) ze wspomnianego Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych postanowił, że wciąż ostatni etap odbudowy Czerwonej Wody w Sulikowie i Małej Wsi Górnej nie będzie wykonany, a za jednym zamachem w inwestycji za kilkanaście milionów złotych, zostanie zrobiony jeden z dopływów tej rzeki – Włosienica, która płynie przez Gminę Platerówkę i częściowo przez Gminę Sulików, by dalej połączyć się z Czerwoną Wodą. Problem w tym, że rzeka ta nie jest nawet w 1/3 tak niebezpieczna jak Czerwona Woda i jak zaraz pokażę to na zdjęciach, inwestycja ta na tym cieku mogłaby jeszcze poczekać, lub zakończyć się jedynie wyczyszczeniem koryta.


Jak się bowiem okazuje infrastruktura na Włosienicy jest w o wile lepszym stanie niż na Czerwonej Wodzie, gdzie została ona zupełnie zniszczona, lub też gdzie nie było jej wcale. Poniżej zdjęcia Włosiennicy, na których widać, że tamtejsza infrastruktura i tak bije na głowę tą w Sulikowie czy Małej Wsi Górnej. Czy w takim razie nie wystarczyło wybrać narzutów, by poprawić retencję wody (zaznaczone na czerwono)? Ale nie,  tam za grube miliony postanowiono poprawić to co i tak jest w lepszym stanie niż na pozostawionym , wspomnianym odcinku Czerwone Wody. 






A tutaj ostatnie zdjęcie pokazuje jak w naprawdę dobrym stanie jest tamtejsza infrastruktura, wystarczy ją tylko wyczyścić!


Pytania nasuwają się same:
  • Kto postanowił wziąć się za Włosienicę pozostawiając niedokończoną Czerwoną Wodę?
  • Czym się kierował podejmując taką decyzję?
  • Czy nie lepiej było z jednej strony oczyścić Włosienicę (niech to nawet kosztuje kilkaset tysięcy złotych), a główne środki skierować na dokończenie niebezpiecznego odcinka Czerwonej Wody w Sulikowie i Małej Wsi Górnej? Dzięki temu poprawiono by bezpieczeństwo o wiele większej liczby mieszkańców i zapewne jeszcze by zostało na inne prace!
  • Dlaczego podjęto prace na niebezpiecznych odcinkach w Olszynie Lubańskiej, czy Miłoszowie, a nic nie robi się na Czerwonej Wodzie?
  • Czy wcześniejsze wykonacie prac retencyjnych w górze koryta, nie zwiększyło niebezpieczeństwa mieszkańców z niżej położonych miejscowości? 
  • Czy to co opisałem powyżej nie jest skandalem na miarę kraju?! To dlaczego nikt się tym nie interesuje?

Na zakończenie dodam, że nasza redakcja (zgorzelec.info) wysłała już w tej sprawie zapytania do Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego, którego Marszałek  jest zwierzchnikiem nad Dolnośląskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych, ale tutaj konieczny jest szerszy odzew samych mieszkańców, jak i samorządu i innych mediów! Więc jeżeli zgadzacie się ze mną to proszę udostępniać ten wpis dalej.

Jak otrzymamy odpowiedź z Wrocławia w tej sprawie, to od razu o tym poinformuję.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Czubatka - udane podejście

Wczoraj postanowiliśmy jeszcze raz uderzyć na Czubatkę. Trasę tą odkładaliśmy już kilkakrotnie, a ubiegłoroczny wyjazd skończył się tylko na drodze pod górą. Tym razem (uprzedzając fakty) udało się) Start i meta, czyli Sulików:


Wspinając się pod jeden z podjazdów, asekurował nas jastrząb:


Tutaj widok na Małą Wieś Górną i w oddali Radzimów. Mamy piękne widoki, ale niestety poprzecinane liniami wysokiego napięcia, ze względu na pobliską rozdzielnię, którą pokażę na innym zdjęciu:


Spalony pałac we Włosieniu, ten sam który prezentowałem Wam tutaj:


W przydrożnych rowach pięknie, żółcą się już kaczeńce:


Tutaj jeden z (podkreślam) nielicznych odpoczynków ;)


Cel naszej wyprawy - Góra Czubatka:


Tutaj w oddali bardzo fajnie wyłania się kościół Niepokalanego Serca NMP w Platerówce (w oddali Karkonosze):


Już niedługo szczyt:


Na którym wita nas:


Widok jest wspaniały:






Tutaj wspomniana Rozdzielnia w Mikułowej (zdjęcia są w nietypowej kolorystyce, ponieważ musiałem je wyciągać z mgiełki jaka powstała po użyciu teleobiektywu)::


Widok na Górę Ognistą w Sulikowie i po prawej hałdę kopalni bazaltu, tamże.


Kopalnia bazaltu - Bukowa Góra (?)


Tutaj Łabski Szczyt w Karkonoszach (Szklarska Poręba):


a tutaj wraz ze Śnieżką (po lewej stronie):



Czapla Góra w pobliżu granicy Gminy Platerówka i Sulików:


Lubań:


Zgorzelec i wiatraki po niemieckiej stronie:


Gospodarstwo "upstrzone" kolorowymi częściami samochodów:


Szkoła we Włosieniu:


Jeszcze raz w pełnej krasie kościół w Platerówce: