Wczoraj wieczorem na nasz (i nie tylko) Sulików, spadła tak gęsta mgła, jakiej nie widziałem już od dawna. Zrobiłem kilka zdjęć i już zacierałem ręce, na to jakie fajne zdjęcia zrobię rano w drodze do pracy. Jednak w myśl przysłowia człowiek planuje, Pan Bóg się śmieje, rano nie zostało po niej ani śladu. Wrzucam więc kilka nocnych, żeby Was zachęcić do wyjścia o takiej porze na dwór - niesamowite przeżycie.
Niedzielny fart :)
2 tygodnie temu