Wiem, że tytuł trywialny, ale inaczej byłby za długi, bo i Jasiu i jego matka i Ciotka, dodatkowo Marta i ja :D W każdym bądź razie postanowiliśmy pospacerować, a celem była mała sesja fotograficzna synka Pauliny.
Zabawa przednia - dzisiaj wrzucę trochę zdjęć z Jasiem i dziewczynami, a za kilka dni - z samego Goerlitz.















Tutaj zaś dziewczyny, przy "bramie szeptów":

