niedziela, 15 lutego 2026

Czekamy, wyglądamy, a przedwiośnia ni hu… hu…

Nawet ni chcę mi się pisać, jak bardzo zbrzydła mi już ta zima. Zwłaszcza, że za oknem coraz niższe temperatury i po ostanim ociepleniu nie ma już nic. Zaraz ktoś napisze w kamntarzach na Disqus, że przecież sam tę zimę zapowiadałeś, wykrakałeś. Nie. Ja tylko podzieliłem się obserwacjami przyrody. To była tylko konstatacja rzeczywistości przez "wieśniaka" ;) 

W każdym razie cieszę się, że nie zacząłem przycinać drzewek w sadzie, ograniczając się tylko do bielenia. Bo na razie będziemy mieli pogodową sinusoidę, czyli zima będzie przeplatać się z odwilżą. Do tego prognozy długoterminowe ECMWF wciąż nie pozostawiają nawet odrobiny nadziei. Trend przez najbliższe 4 tygodnie jest ujemny. Ba ostatnio te minusowe odchyły nawet się pogłębiły. 

Wbrew jednak prognozom zaczynam wypatrywać oznak zarania wiosny. Co ciekawe w tamtym roku te pod względem fenologicznym pojawiły się już 27 stycznia (sic!), to wówczas oprócz przebiśniegów zaczęła kwitnąć leszczyna. Pocieszam się jednak tym, że choć w tym roku po niemal trzech tygodniach u nas dopiero pojawiły się przebiśniegi, a na kwitnienie leszczyny wciąż się nie zapowiada, to jednak w cale nie musi to oznaczać, że wiosna będzie tak paskudna jak w tamtym i wcześniejszym roku. 

Co z tego, że temperatury były powyżej normy już od połowy stycznia jak wiosna była tak chłodna, że przepalało się niemal do końca maja. Może w tym roku, po tym jak zima dała i wciąż daje nam w cztery litery, to za to wiosna będzie palce lizać ;) Na razie na dowód, że coś tam się w przyrodzie ruszyły wrzucam secik z przebiśniegami oraz informuje, też, że od połowy tamtego tygodnia zaczęły już u nas śpiewać godowo kosy. Idzie ku dobremu. Prawda? Praaaawda... 


Przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi Pierwsze przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi Przebiśniegi

A na koniec "stan" kwiatów (?) leszczyny. Jak widać nie zapowiada się na kwitnienie. A pod nim zdjęcie z 2024 - uwaga 10 styczeń i już leszczyna kwitła, ale jak pamiętacie, fajnej wiosny to nam nie zapowiadało. W tamtym roku też i tej nadziei się trzymajmy 😅


HAL_2937 Leszczyna

wtorek, 10 lutego 2026

Wypad na Stóg Izerski

W piątek ze szwagrami i dziećmi wybraliśmy się do Świeradowa. W planach był wjazd na Stóg Izerski i zejście na dół. Niestety pogoda niezbyt dopisała więc jakiś fajnych widoków to nie uświadczyliśmy, ale za to przygody były. Jednak szczegóły Wam daruję. Zostaną naszą rodzinną tajemnicą... 

Co mnie jednak na samym początku uderzyło, to to, że śniegu w Świeradowie było mniej niż u nas, ale to chyba efekt inwersji temperatury... 

Z ciekawostek przyrodniczych: na jednym ze zdjęć (to te "wąsy" na gałęzi) wrzucam porost - brodaczka właściwa - w Polsce jest to gatunek ściśle chroniony – nie wolno go zrywać, zbierać ani niszczyć. Jest też bardzo dobrym bioindikatorem – znika w miejscach o zanieczyszczonym powietrzu (wrażliwy na dwutlenek siarki i inne zanieczyszczenia przemysłowe). Tam, gdzie rośnie w dużej ilości, powietrze jest czyste.

HAL_2856 HAL_2873 Brodaczka zwyczajna HAL_2851 HAL_2871 HAL_2858 HAL_2876 HAL_2883 HAL_2852

czwartek, 5 lutego 2026

Zimowa Czerwona Woda

Jak już byłem zobaczyć, co z bobrami na pobliskich stawach, to wybrałem się też w sobotę, żeby zobaczyć, co z tymi w lesie, na przełomie naszej rzeki Czerwona Woda. Wygląda na to, że tam przynajmniej jedzenia nie brakuje, a bobry maja się dobrze. Zobaczymy na wiosnę. 

W każdym razie miałem też okazje dotrzeć do miejsc normalnie tak zarośnięty, że to poza zimą nie jest możliwe. Zrobiłem też kilka fajnych zdjęć, które wrzucam poniżej. Tutaj zaś odnośnik do październikowej, kolorowej wizyty w tym miejscu: Jest słońce, są fajne zdjęcia... jest też tama bobra ;)


HAL_2791 HAL_2757 HAL_2764 HAL_2777 HAL_2784 HAL_2827 HAL_2828 HAL_2806 HAL_2818 HAL_2815 HAL_2804 HAL_2821 HAL_2760 HAL_2796 HAL_2770 HAL_2808 HAL_2792 HAL_2817 HAL_2788 HAL_2813

piątek, 30 stycznia 2026

Trochę słońca

Niestety u nas zima w tej gorszej odsłonie, czyli zimno i do tego buro i ponuro. Od jutra jednak trochę więcej mrozu, który nieco odpuści w okolicy wtorku, środy. Co ciekawe, to to, że tutaj mamy niezły przykład na to, że prognozy, nawet w okolicy dziesięciu dni można sobie w buty włożyć. 

Ta wspomniana odwilż, to miały być temperatury nawet w okolicy 10 stopni, a co najwyżej będziemy mieli powtórkę z tego tygodnia. Jednak nie ma się czemu dziwić. Tra właśnie najchłodniejszy okres na naszej półkuli więc cieżko liczyć na ciepło, zwłaszcza podczas tegorocznej zimy. 

Co będzie dalej? Zobaczymy. Jeden ze scenariuszy nie wyklucza nawet powtórki z 2018 roku i „bestii ze wschodu” na przełomie luty - marzec. Dlatego dzisiaj przesyłam Wam trochę mroźnego słońca na poniższych zdjęciach i trzymajcie się ciepło. 


Wschód słońca Szron HAL_2700 HAL_2682 HAL_2710 HAL_2685 HAL_2711 HAL_2688 HAL_2716 Sarenki HAL_2687 HAL_2714 HAL_2693 Mroźny poranek