W miniona sobotę z szwagrami wybraliśmy się na wodospad Szklarski. Jednak nietypowo, czyli nie podjechaliśmy pod tamtejszy parking, tylko wyruszyliśmy spod kościoła pw. Bożego Ciała, zataczając ostatecznie pętlę.
Cała wyprawia to ponad 8 km między innymi z wizytą na Sowich Skałkach. Z tej okazji oprócz sporej dawki zdjęć mam też dla Was dwie historie – legendy o tych bardzo urokliwych miejscach. Pierwsza o Szarym Człowieku, a druga o dobrej Szklarce, smoku i oczywiście Duchu Gór (Karkonoszy) - Liczyrzepie.
Sowie Skały (Sowiniec)Skały stoją pośród wiekowych świerków i buków, a najpiękniej wyglądają okryte jesiennymi mgłami, dając poczucie dzikości i tajemnicy. Najwyższa z nich skrywa sekret – niegdyś poszukiwacze skarbów wydobywali tu kwarc dymny i pegmatyt. Do dziś przetrwały ślady w postaci niewielkiej groty oraz opowieści o szarym człowieczku, którego czasem można tu spotkać.
Pewna mieszkanka Szklarskiej Poręby ujrzała go i skłoniona do szukania skarbów, po chwili uciekła przerażona, gdy zniknął między skałami. Inna legenda mówi o mężczyźnie, który poszedł za człowieczkiem między skały i został obdarowany złotem.Jak mówią starzy mieszkańcy: gdy wiatr tańczy między gałęziami, a słońce muska szczyty skał, wciąż można spotkać szarego człowieczka strzegącego tajemnic Sowińca.
Idąc dalej trafiamy na Złoty Widok - taras z kótrego roztacza się przecudny widok na Karkonosze.


Po zejściu docieramy do rzeki Kamienna i Wodospadu:

Legenda wodospadu Szklarka Dawno temu nieopodal Szklarskiej Poręby mieszkał smok, żywiący się rybami z rzeki Kamiennej. W okolicy żył też szklarz zwany Śklarzem, a jego ciekawa świata córka – Śklarką.
Podczas leśnych spacerów dziewczynka zaprzyjaźniła się z Duchem Gór – Liczyrzepą.
Pewnego razu Duch przyprowadził jej ranną sarenkę, dziewczynka zaopiekowała się nią, a po wyzdrowieniu odprowadziła zwierzę z powrotem do Liczyrzepy, nie chcąc za to żadnej nagrody. Sarenka jednak przywiązała się do dziewczynki i pobiegła za nią. Zwierze ze Śklarką przez pomyłkę skierowały się prosto w stronę legowiska smoka.
Liczyrzepa, widząc zbliżającego się do dziewczynki stwora, rzucił w niego kamieniem, lecz chybił. Kamień rozbił dno potoku, tworząc urwisko, w które spadła przerażona Śklarka.
Zrozpaczony Duch Gór zaniósł jej ciało do ojca, a powstały tego dnia wodospad nazwano na jej pamiątkę Śklarką – z czasem nazwa zmieniła się w Szklarkę.
/>

