Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak dużym bogactwem turystycznym cieszyć się może Zalew Witka. Ja opisze tylko krótki, najłatwiej dostępny fragment od parkingu przy zaporze. Inne wpisy z tego miejsca, zwłaszcza po katastrofalnej powodzi tutaj:
- Witka – po katastrofie
- Witka - co dalej?
- Zalew Witka – zakończono pierwszy etap odbudowy
- Trwa odbudowa zapory na Witce
- Odbudowa zapory na Witce - letni postęp prac
- Zapora na Witce nocą
- Zapora w Niedowie już skończona
- A co na Witce?
Ten wpis jednak nie będzie dotyczył oczywistych miejscówek jak spacer zaporą, czy kościół pw. Matki Bożej Anielskiej, ale mniej oczywistych, o których nie każdy może wiedzieć. Czyli słupy bazaltowe na stoku Borowej oraz przepiękne grodzisko Bieżuńczan. Problem w tym, że widok z niego psują dwie linie 400 kV, ale po koleji.
Ten wpis składa się z dwóch części - najpierw grodzisko, a raczej widok z jego wzniesienia, a później słupy bazaltowe.
Grodzisko w Niedowie (znane również jako "Grodzisko nad Witką") to miejsce, gdzie historia wczesnego średniowiecza dosłownie zderza się i przegrywa z infrastrukturą energetyczną ;) To fascynujący punkt na mapie powiatu zgorzeleckiego, łączący słowiańskie korzenie z industrialnym krajobrazem. Niestety mi ten klimat nie odpowiada. Mocno napracowałem się, żeby w zdjęciach ze szczytu usunąć linie energetyczne, które zostawiłem tylko na kadrze ukazującym przystań w Ręczynie. Jednak mając ze sobą lornetkę, można z góry obejrzeć przepiękną panoramę gór Izerskich i nie tylko.
Historia i ciekawostki: Grodzisko w Niedowie (na podstawie Internetu)
Grodzisko znajduje się na wysokim, lewym brzegu rzeki Witki (prawy dopływ Nysy Łużyckiej), tuż przy zbiorniku zaporowym Niedów (Zalew Witka).
Obiekt datowany jest na okres VIII–X wiek. Był to gród obronny plemienia Bieżuńczan, które zamieszkiwało dorzecze górnej Nysy Łużyckiej.
Konstrukcja: To typowe grodzisko wyżynne, dwuczłonowe. Składało się z właściwego grodu (siedziby starszyzny/namiestnika) oraz podgrodzia. Do dziś w terenie wyraźnie widać potężne wały ziemne, które niegdyś były wzmocnione drewnianymi konstrukcjami skrzyniowymi.
Upadek:Większość grodów Bieżuńczan przestała funkcjonować w X wieku, co wiąże się z ekspansją państwa niemieckiego (Henryk I Ptasznik) lub czeskiego na te tereny.
Ciekawostka: Legenda głosi, że grodzisko było połączone podziemnym tunelem z zamkiem w pobliskim Frýdlancie (po czeskiej stronie), co oczywiście z punktu widzenia geologii i odległości jest mało prawdopodobne, ale dodaje miejscu aury tajemniczości…
Lokalny koszmarek, czyli linia 400 kV z elektrownia Turów
To jeden z najbardziej charakterystyczny i dla niektórych kontrowersyjny element tego krajobrazu. Tuż obok (praktycznie na obrzeżach stanowiska archeologicznego) przebiega magistrala elektroenergetyczna wyprowadzająca moc z Turowa. Jest to kluczowy element polskiego systemu energetycznego. Są to linie relacji Mikułowa – Czarna oraz połączenia transgraniczne.
Widok potężnych, stalowych słupów linii 400 kV górujących nad zarośniętymi, tysiącletnimi wałami obronnymi tworzy niesamowity kontrast między "starą" a "nową" technologią. Do tego linie generują charakterystyczny "buczenie" (szczególnie przy dużej wilgotności), co potęguje surowy klimat tego miejsca.
Najgorsze jest jednak to, że takie stanowiska jak to, są objęte ścisłą ochroną konserwatorską, która quadowcy mają gdzieś, rozjeżdżając w sposób zatrważający grodzisko, ale i samą Borową…