Wczoraj poszedłem zobaczyć, czy dojadę samochodem na ryby (chodzi o to, że w polach wciąż mokro). Ku mojemu zdziwieniu, niedaleko glinianki, w polu żerowały pliszki siwe, które już do nas wróciły:


Oto i sama glinianka, na której wędkuję. Jednak od czasu katastrofy na Zalewie Witka, na którym wciąż jest zakaz łowienia nasza i nie tylko - glinianka, została strasznie przetrzebiona z ryb, tak, że najczęściej wędkowanie sprowadza się do obserwacji nieruchomego spławika i fotografowaniu przyrody ;)
