Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2023

Sowa uszatka... kolejne spotkanie po dekadzie :)

Ja to mam jednak szczęście, wiem wiem, zaraz mi tu napiszecie przysłowie o głupim, lub ślepej kurze ;) W każdym razie znowu udało mi się "ustrzelić" sowę uszatą. I teraz ciekawostka. Niemal dekadę od ostatniego spotkania. Fakt że przez ostatnie pięć lat ze względu na nasze pociechy fotografuję mniej, ale jak sami widzicie, pomału ma to się zmienić :P

W każdym razie tamto spotkanie miało miejsce u teściów w Radzimowie, a link macie tutaj: Sowa uszata.

Tym razem udało mi się jakimś zmysłem wyczaić samczyka - uszka ;) (była para, ale samica lepiej się ukryła), który przyglądał mi się z gęstej sosny. 

Nim jednak zjedziecie do zdjęć, odeśle Was do jeszcze jednej sowy - bo swego czasu udało mi się też podejrzeć sowę błotną. Odnośnik macie tutaj Kolejna sowa - uszatka błotna.

Co zaś do wczorajszego spotkania, muszę napisać, że łatwo zrobić zdjęcia, to nie było. Automatyka aparatu gubiła się strasznie, łapiąc ostrość wszędzie byle nie na sowie ;) Na szczęście jest maual, a ja z wprawy nie wyszedłem ;) Miłego oglądania! 









Sowa uszata

Sowa uszata

wtorek, 31 sierpnia 2021

Rybołów...

Kto śledzi mojego fotoblog, to wie, że mam nietypowe szczęście do obserwacji różnych nietypowych dla zwykłego zjadacza chleba ptaków. A to sowa uszatka, a to puszczyk, a to uszatka błotna, czy dzięcioł zielony. W ubiegłym roku był zaś przepiękny bielik, ale i wiele innych, które opisywałem na blogu. W niedziele też dopisało mi szczęście. 

Gdy wracaliśmy z Eucharystii, już przy domu zobaczyłem na niebie olbrzymiego ptaka. W pierwszym skojarzeniu pomysłem, że to znowu bielik. Pobiegłem szybko po aparat. Zbliżenie, jedno zdjęcie, drugi i nie wiem co to jest... 

O pomoc poprosiłem niezawodnego Rafała Bojanowskiego. Jednak brak odpowiedniego światła i mało odpowiedni sprzęt dał nam niezła zagwozdkę. Przychylam się jednak, że to rybołów. Popatrzcie sami :) 






sobota, 19 marca 2016

Kolejna sowa - uszatka błotna

Co by nie pisać, do sów mam szczęście. Bez nastawiania się, bez specjalnego polowania, same pchają mi się pod obiektyw :D Najpierw była sowa uszata, którą prezentowałem Wam tutaj. Później puszczyk (też sowa) którą prezentowałem tutaj

Teraz trafiła mi się uszatka błotna, więcej o niej tutaj. Jak powiedział mi zaprzyjaźniony ekspert Rafał Bojanowski skrajnie rzadki gatunek, okaz prawdopodobnie przelotowy :) Czyli standardowo - głupi ma zawsze szczęście ;) Sowy zawsze wyglądają majestatycznie ale ich lot jest cudowny. Najbardziej co się rzuca w uszy to cisza. Jakby ktoś wyłączył dźwięk :) 








poniedziałek, 25 maja 2015

Radzimowski puszczyk

Co by nie mówić ale Radzimów sowami stoi! Jakiś czas temu sfotografowałem tutaj sowę uszatą, o czym możecie poczytać jak i obejrzeć zdjęcia tutaj, a teraz trafił mi się puszczyk.

O tym, że w jednym miejscu w oknie siedzi sowa (bo jeszcze nie wiedzieliśmy, że to puszczyk), opowiadała mi i Marta i szwagier jak i teście. Wszyscy "ją" widzieli tylko nie ja, aż do soboty. Wtedy to podczas treningu przebiegałem  w okolicy i "ją" zobaczyłem. 

Oczywiście o fotografowaniu nie mogło być mowy ale odpowiednio przygotowany załatwiłem temat w niedzielę. Poniżej kilka zdjęć puszczyka, które pomógł mi jak zwykle zidentyfikować niezawodny Rafał Bojanowski, jego autorska strona tutaj.






niedziela, 24 lutego 2013

Sowa uszata

Znowu dopisało mi szczęście. Udało mi się zrobić zdjęcia sowy uszatej. Pomału wracam do zdrowia po jakimś grypopodobnym bakcylu, a tu taki prezent!

Dzisiaj, po obiedzie pojechaliśmy do Teściów i gdy tylko weszliśmy do domu, chłopaki powiedzieli mi, że na ogrodzie jest sowa. Ptaka zobaczyła moja Szwagierka - Kamila, ten jednak uciekł. Szybka herbata, tele przytwierdzone do korpusu body i w teren.

Skradamy się, rozglądamy - nic. Nagle niemal spod nosa, ucieka nam "uszata". Później jeszcze kilkakrotnie bawiła się z nami w chowanego, ale udało się zrobić kilka zdjęć nim daliśmy jej spokój :D