Tym razem trafiliśmy na obrzeża bardzo spokojnej, ale bardzo malowniczej i pełnej niespodzianek miejscowości Kolymbia. Kolymbia (lub Kolympia) to spokojna miejscowość wypoczynkowa na wschodnim wybrzeżu Rodos, około 25 km od stolicy wyspy i tyle samo od Lindos. Jest jedną z młodszych miejscowości turystycznych na wyspie.
Nazwa Kolymbia pochodzi od greckiego słowa „kolymbi”, oznaczającego „zagłębienie/dół pełen wody” — nawiązuje to do naturalnych zbiorników wodnych w okolicy.
Jeszcze w latach 80. XX wieku była to głównie rolnicza osada z kilkudziesięcioma gospodarstwami. Turystyczny boom zaczął się dopiero po „odkryciu” tutejszych plaż. Kolymbia ma dwie główne plaże rozdzielone cyplem Theotokos (zwany też Flag Hill). Z pagórka roztacza się piękny widok na zatokę i port. Plaże są dobrze zorganizowane, z krystaliczną wodą i możliwością snorkelingu.
Miejscowość ma silne włoskie korzenie. W latach 30. XX wieku Włosi (okupanci Rodos) stworzyli tu osadę rolniczą o nazwie San Benedetto. Przywieźli rodziny z Toskanii i Sardynii, zbudowali nowoczesną infrastrukturę, drogi i system irygacyjny. To oni posadzili charakterystyczne eukaliptusy.
Aleja Eukaliptusowa (Eucalyptus Street) Największa atrakcja i „wizytówka” Kolymbii to 2,5-kilometrowa, szeroka aleja (ok. 8 m szerokości) obsadzona setkami (nawet ok. 800) potężnych eukaliptusów. Drzewa dają piękny cień i charakterystyczny zapach, zwłaszcza latem. Aleja jest prosta, szeroka i robi wrażenie — to pozostałość po włoskim planowaniu urbanistycznym. Aleję widać z wielu miejsc w oddali, wystarczy tylko niewielkie wzniesienie - zobaczycie na poniższych zdjęciach, a jak się mogłem przekonać, biegając i co widać na mapach, to planowanie wyszło tej miejscowości na dobre - drogi nie są jakieś chaotyczne, tylko poprowadzone równo tworząc równo podzielone, kwadratowe obszary.
W pobliżu (kilka km na zachód) znajdują się słynne Siedem Źródeł (Epta Piges) — malowniczy kompleks z jeziorkiem, do którego prowadzi tunel wodny (ciekawa, chłodna atrakcja). Opisywałem to podczas pierwszej wizyty na Rodos tutaj: Epta Piges (Siedem Źródeł), czyli rzecz o tym jak stałem się młodszy.
Niedaleko jest też Monaster Tsambika na wzgórzu — ważny punkt pielgrzymkowy z panoramicznym widokiem na wybrzeże (w tym Tsambika Beach, jedną z najładniejszych na Rodos). Więcej o tym pisałem tutaj: Kaplica Matki Boskiej Tsambika.
Miejscowość jest dość rozproszona, niska zabudowa i spokojna atmosfera — idealna dla rodzin lub osób szukających relaksu, a nie imprez (w przeciwieństwie do np. Faliraki).
Okolica jest zielona dzięki dawnym plantacjom i włoskim nasadzeniom — kontrastuje z typowo suchszym krajobrazem wielu greckich wysp.
I ostatnia ciekawostka, gdy pobiegłem w drugim, wschodnim kierunku to około 4 km dalej znajduje się pole golfowe. Musze przyznać, że jeszcze nigdy nie widziałem pola golfowego, które nie byłoby zielone. Przy plaży można też znaleźć pozostałości po schronach wojskowych wzdłuż wybrzeża.