niedziela, 5 lutego 2017

Odwilż

Po blisko siedmiu tygodniach solidnej zimy mieliśmy kilkudniowa odwilż. Jak na razie wszystko wygląda podręcznikowo. Zima - podręcznikowa, chwilę odwilży - też podręcznikowej, spokojnej, nie gwałtownej, bez silnego wiatru i opadów. Teraz znowu wraca zima, która zostanie z nami gdzieś do okolic połowy lutego, a może i dłużej. 

Nie przepadam za zimą, mam jednak nadzieję, że cały ten rok będzie podręcznikowy. Zima niech sobie potrzyma, nawet w marcu, ale pod jednym warunkiem. Później piękna, typowo polska wiosna, po którym przyjdzie gorące ale bez katastrofalnych burzy - lato. Cały rok jak Pan Bóg pozwoli i dożyjemy, zwieńczymy śliczną jesienią! I tego Wam i sobie życzę :)

Dzisiaj kilka zdjęć z dwóch dni odwilży - słonecznej soboty i pochmurnej niedzieli. Jednak nic specjalnego, bo w odwilży też nie ma za wiele ciekawego ;)










sobota, 21 stycznia 2017

Szadź

Po moich ostatnich narzekaniach, zima daje się ostatnimi czasy poznać z trochę lepszej strony. Oczywiście od strony wizualnej, bo patrząc od strony zimna i ślizgawicy na drogach, to ciężko pisać, że jest lepsza ;)

W każdym bądź razie ostatnio miałem okazję podziwiać, piękny, złoty zachód słońca. Relacja tutaj. A teraz, po ostrych przymrozkach i wilgotnym powietrzu cudowne widoki okrasiła zalegająca wszędzie szadź. 










środa, 18 stycznia 2017

Piękne, zimowe słońce

W ostatnim wpisie narzekałem, że zima choć już nużąca, to niezbyt fotogeniczna. Dzisiaj jednak miałem szczęście i to podwójne! Gdy szedłem z Tyrionem na spacer, zawróciłem po aparat, miałem przeczucie, że będzie warto. No i okazało się, że było. Chmury się rozeszły i wyszło słońce, które zabarwiło wszystko na złoty kolor. Pięknie! Nawet niczym Mojżesz ujrzałem swój krzew gorejący! 

W 2015 roku w lutym trafiłem podobną barwę ale nie było śniegu klik-klik 










sobota, 14 stycznia 2017

Zima nie odpuszcza

I kto by pomyślał? Zaczyna się trzeci tydzień zimy w pogodzie i oprócz czwartkowego i piątkowego epizodu z odwilżą, zima nie odpuszcza. Przyznam że mam już jej po dziurki w nosie. Ciągłe odśnieżanie, na drogach niebezpiecznie i ślisko, a i po polu ciężko pochodzić, o treningu biegowym nie wspominając. 

Ale będzie też pozytywnie i tutaj moje spostrzeżenie. Tej zimy jak chyba, żadnej wcześniej widać, że odradza się wiele, różnych gatunków ptaków. Nie będę tutaj pisał o wróblach bo na nich widać to bardzo dokładnie. Ostatnio jednak zauważyłem coraz częściej kruki. I nie jest to już istne "święto lasu" ale normalne i częste spotkanie. 

Wrzucę parę zdjęć z tego okresu ale fajerwerków nie będzie. Wszystko przez pogodę. Zima choć trzyma to jednak głównie wietrzna, pochmurna i niezbyt przyjemna do spacerów. Ponadto jeżeli chodzi o mnie, to najlepsze zdjęcia w przyrodzie, to zdjęcia w słoneczne dni!