Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pliszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pliszka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 marca 2017

Wojownicze trznadle

Dzisiaj na spacerze z Tyrionem miałem okazję obserwować walki trznadli. Te kolorowe, małe ptaszki strasznie się tłukły, niczym bokserzy walki piórkowej ;) Zwycięzca siadał na krzaku i odpoczywał, po chwili pojawiał się rywal, albo, i dwóch wówczas stroszył piórka i wybuchała walka. Była ona niesamowicie agresywna, gwałtowna, z szybkimi pościgami i jak się momentalnie zaczynała, tak samo szybko się kończyła. 



Temu wszystkiemu przyglądały się spokojne jak zwykle pliszki:


I kto by pomyślał, że jeszcze niedawno jedyna atrakcją były zachody słońca, które spowijała cisza... ;)

czwartek, 30 lipca 2015

Ptasia pora dnia

Późną wiosną i latem w ciągu dnia można zaobserwować takie pory kiedy to ptaki (zwłaszcza te mniejsze)  stają się mniej ostrożne i łatwo je wówczas popodglądać. Ma to związek nie miej nie więcej jak z karmieniem młodych, które domagają się jedzenia. Wielokrotnie też podążają za rodzicami biegając i podfruwając za nimi. 

Najlepsze momenty to rano i późnym popołudniem. Jednak ich początek zależy między innymi od pogody. Gdy jednak znajdzie się fajną miejscówkę, to można usiąść i obejrzeć prawdziwe widowisko. Dobrze jest wówczas uzbroić się w lornetkę i kubek kawy lub herbaty. Ja mam to szczęście, że moja miejscówka mieści się na krześle przy domu ;) Dzięki niej mogę pooglądać i kosy i wróble, ale także pliszki siwe, rudziki, kwiczoły, pierwiosnki, sierpówki, kopciuszki itd. Dzisiaj wrzucam zdjęcia rudzika, kosa i pierwiosnka, resztę odpuściłem bo po prostu nie chciałem ich płoszyć

A tutaj wpis z 2013 roku jak pliszka siwa radzi sobie z potomstwem klik-klik






wtorek, 25 czerwca 2013

Kolejne powodziowe zagrożenie

No i stało się (a raczej wciąż się staje bo choć woda opada to prognozy nadal niezadowalające): w czasie półtora miesiąca mamy już trzecią akcję powodziową. Tym razem woda choć nas "oblała", to jednak do domu się nie wdarła, a tak bardzo cieszyliśmy się, że te ostatnie upały zakończyły się łagodnie, czyli kilkoma niegroźnymi burzami. Niestety przyszedł chłodny front, z którego w czasie 24h spadło (i wciąż pada) tyle wody, co średnia miesięczna dla całego czerwca.

Jest jednak coś o czym chcę napisać, bo znowu nie mogę zdzierżyć. Jak poprzeglądałem wpisy na różnych stronach o zagrożeniach hydrologicznych i posłuchałem kręcących się, co niektórych gapiów, to muszę stwierdzić, że bardzo "obrodziło" nam ostatnio w całą gamę prymitywów z bakiem choćby odrobiny empatii. Nie wiem tylko czy to przypadłość ogólnokrajowa, czy tylko lokalna w naszym zgorzeleckim powiecie. Zaraz za tą grupą niemal w ilościach eksportowych występują różnej maści snoby, którzy swoimi "mądrościami" mogą wywołać jedynie pusty śmiech. To wszystko okraszone jest olbrzymią dozą wścibstwa, bo czy wyobrażacie sobie, że ktoś tak bardzo chciał zaglądnąć w okna domu mojej babci, że omal nie wyłamał furtki? Brak mi słów na opisanie takiego zachowania.

Wracając do podtopień. W powiecie znowu zrobiło się nieciekawie. Najwięcej wody spadło (a jakże) znowu w "mojej" gminie. Jak powiedział mój sąsiad Mariusz (jego fotorelacja tutaj)  - przecież chyba się temu nie dziwisz? - No już nie. Przebijamy pod tym względem nawet Bogatynię.

Woda na szczęście opada, z czego niemałą uciechę mają ptaki, które mogą przebierać w dżdżownicach niczym w ulęgałkach. Prym tutaj wiodą szpaki, kwiczoły i pliszki, których zdjęcia poniżej :) 






czwartek, 22 marca 2012

Są już pliszki

Wczoraj poszedłem zobaczyć, czy dojadę samochodem na ryby (chodzi o to, że w polach wciąż mokro). Ku mojemu zdziwieniu, niedaleko glinianki, w polu żerowały pliszki siwe, które już do nas wróciły:





Oto i sama glinianka, na której wędkuję. Jednak od czasu katastrofy na Zalewie Witka, na którym wciąż jest zakaz łowienia nasza i nie tylko - glinianka, została strasznie przetrzebiona z ryb, tak, że najczęściej wędkowanie sprowadza się do obserwacji nieruchomego spławika i fotografowaniu przyrody ;)

sobota, 11 kwietnia 2009

A jednak

Tak jak sobie obiecałem, udało mi się przypilnować pliszkę siwą i zrobić jej kilka kadrów. Do tego trafił się też szczygieł, jednak ten był wysoko i nie chciał współpracować :)







No i szczygieł:



Jako, że prawdopodobnie nowy wpis będzie dopiero po świętach, chcę Wszystkim, którzy tutaj zaglądają złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji świąt Zmartwychwstania Pana Jezusa, przeżyjcie je jak najlepiej.