czwartek, 26 grudnia 2013

"Ściana"

Jeżeli uznacie, że tytuł trochę na silę, to potraktujcie ten wpis jako taki, grudniowy misz-masz. A propos, piękną jak na razie mamy wiosnę tej zimy ;) 




wtorek, 24 grudnia 2013

"A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas."

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia: Wszystkiego najlepszego Kochani!

1 Na początku było Słowo, 
a Słowo było u Boga, 
i Bogiem było Słowo. 
2 Ono było na początku u Boga. 
3 Wszystko przez Nie się stało, 
a bez Niego nic się nie stało, 
co się stało. 
4 W Nim było życie, 
a życie było światłością ludzi, 
5 a światłość w ciemności świeci 
i ciemność jej nie ogarnęła. 
(…) 
9 Była światłość prawdziwa, 
która oświeca każdego człowieka, 
gdy na świat przychodzi. 
10 Na świecie było [Słowo], 
a świat stał się przez Nie, 
lecz świat Go nie poznał. 
11 Przyszło do swojej własności, 
a swoi Go nie przyjęli. 
12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, 
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, 
tym, którzy wierzą w imię Jego - 
13 którzy ani z krwi, 
ani z żądzy ciała, 
ani z woli męża, 
ale z Boga się narodzili. 
14 A Słowo stało się ciałem 
i zamieszkało wśród nas. 
I oglądaliśmy Jego chwałę, 
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, 
pełen łaski i prawdy. 


niedziela, 22 grudnia 2013

Dzięcioł zielony

Jeszcze wczoraj narzekając na pogodę mówiłem Mariuszowi (Koberkowi), że przez to jakoś mało okazji do "polowań" na ptaki, a dzisiaj trafiła mi się taka gratka. Udało mi się podejść na ile to było możliwe, dzięcioła zielonego, który żerował na pobliskich lipach. 

Zdjęcia takiej jakości na ile pozwoliło mi 300 mm szkło oraz wędkarski strój moro ;)





wtorek, 17 grudnia 2013

Żurawie

Miałem dzisiaj spore szczęście. Szykując się do lekarza, wyjrzałem przez okno i zobaczyłem klucz trzydziestu dwóch żurawi, lecących na południe. Zaskoczyła mnie późna pora, bo było już po 16:00 i miało się ku wieczorowi. 




czwartek, 12 grudnia 2013

Zimy nie ma

Przynajmniej na razie i przynajmniej u nas, czyli na południowym zachodzie. Ponoć na początku roku może trochę przymrozić, ale tego wszystkiego może być góra dwa tygodnie. Później długie przedwiośnie. Wskazywał by na to orzechowo-żołędziowy test. Jak pisałem w ubiegłym roku  na koniec lata, wysyp żołędzi i orzechów laskowych był bardzo obfity, co wskazywało na długotrwałą i uciążliwa zimę i tak też było. W tym roku żołędzi niewiele, a orzechów laskowych to już zupełny brak. Tak więc kto wie? Może w tym roku zima będzie słabiutka. 

Oprócz dobrych stron takich jak bezpieczne drogi, czy oszczędności z związane z opałem, ma to też i złe skutki. Po pierwsze zaburzenie wegetacji roślin w rolnictwie, a po drugie, boje się, że jak będziemy wyglądać za oknem kwitnących drzew, to będzie nam towarzyszył śnieg. Dodatkowo oznaczałoby to też wiele pochmurnych dni podczas których słońca byłoby tle co na lekarstwo, dlatego kiedy tylko mogę, robię zapasy ;)