Dzisiaj po porannej eucharystii zjedliśmy z Martą śniadanie i po wczorajszej akcji z kłusolami (czytaj poprzedni wpis) poszliśmy szukać i usuwać wnyki. Tym razem usunęliśmy około dwudziestu! Wychodząc jednak z lasu zobaczyliśmy jak jakiś "olbrzym" na nas szarżuje. Najpierw myślałem, że to zajac jednak gdy podbiegł bliżej ... mały dzik! O tej porze roku?!
Wrzucam jeszcze klika zwierzyńcowych zdjęć, a wiosenną niespodziankę trzymam na sam koniec:
Choć prognozy mówią, że zima, choć "lekka" to długo jeszcze potrzyma, to zobaczcie co znaleźliśmy przy jednym z rowów gdzie też usuwaliśmy wnyki:
Tobie udało się dzika ustrzelić, super
OdpowiedzUsuńja będąc w lesie także słyszałem dzika, tylko go nie widziałem, myślałem, że mi się wydaje, ale widzę jednak, że to możliwe, klasa fotki
ech jak ma być taka byle jaka zima, to lepiej niech faktycznie te baźki wiosnę przyniosą
Dobrzy z Was ludzie, że usuwacie te wnyki. Miło popatrzeć na zdrowe, żywe zwierzątka.
OdpowiedzUsuńOstatnie zdjęcie obudziło we mnie tęsknotę za wiosną.