poniedziałek, 28 stycznia 2013

"Mój" zimorodek

Napisałem w tytule "mój", bo na tego skurczybyka "poluję" już od jesieni. Wiem, że zdjęcie dalekie od ideału, ale bliżej nie udało mi się podejść, ale to i tak spory sukces, bo ten cwaniak bawił się ze mną już ładnych kilku miesięcy. 

Mieszka i poluje nad rzeczką, z którą sąsiaduje nasza posesja i co rusz go widuję. Niestety, albo nie mam wówczas przy sobie aparatu, a jak mam - to nie ma dobrej okazji, żeby zrobić zdjęcie. Dzisiaj jednak było inaczej. Zimorodek usiadł nad brzegiem i zobaczyłem go jak wróciłem z pracy. Nastroszył się, grzejąc się, więc nie tracąc ani chwili poleciałem po aparat i chowając się za otwartymi drzwiami strzeliłem kilka kadrów. 

Niestety, gdy tylko zrobiłem krok w jego kierunku, od razu wziął "skrzydła za pas" :)


4 komentarze:

  1. Tak czy siak jest dobrze :) Gratki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo Ci dziękuję Macieju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fakt - gratulacje :)
    A ja złapałem pustułkę - choć wcale na nią nie polowałem :)

    OdpowiedzUsuń