Jak widzicie, pogodę mamy bardzo dynamiczną. Skończył się upał i przyszło ochłodzenie i to o wiele zimniejsze, niż można się było tego spodziewać. No cóż, cytując klasyka, a raczej klasyczkę: taki mamy klimat! U nas nie może być normalnie. Jak upał to ekstremalny, a jak ochłodzenie to też poważne.
Na szczęście od czwartku pogoda zacznie się poprawiać, ale nie będę ukrywał, że przed nami prawdopodobnie jeszcze jedno takie gwałtowne załamanie. W ogóle zaczynam wątpić, czy będzie jakiś dłuższy stabilniejszy okres podczas tegorocznwego lata? Może pod koniec lipca, a może dopiero w sierpniu.
A jeżeli chodzi o przyrodę, to ta pomału przygotowuje się do żniw. Przynajmniej u nas. Wybierając się z lornetką w pole, można pooglądać nowe pokolenie ptaków. Ponownie odzywają się też żurawie, a po trawnikach oprócz kosów żerują drozdy. Lato w pełni!
Przy okazji moje odkrycie botaniczne: szkarłatka jagodowa (charakterystyka, ciekaowstka historyczna i dwa zdjęcia poniżej), to inwazyjny w Polsce gatunek, ale nie spodziewałem się zobaczyć ją w mojej miejscowości.
Szkarłatka jagodowa (Phytolacca americana, zwana też szkarłatką amerykańską) to naprawdę ciekawa i trochę niebezpieczna roślina. Kilka faktów:
Roznoszą ja ptaki - pochodzi z Ameryki Północnej, ale w Europie, w tym w Polsce, jest gatunkiem inwazyjnym — świetnie się zadomowiła, bo ptaki zjadają jej owoce i roznoszą nasiona na duże odległości.
Trująca, ale nie dla wszystkich - cała roślina — korzeń, liście, łodyga, a zwłaszcza dojrzewające nasiona w jagodach — jest silnie toksyczna dla ludzi i większości ssaków. Może powodować poważne dolegliwości żołądkowo-jelitowe, a w dużych dawkach zaburzenia sercowo-naczyniowe. Co ciekawe, ptaki (np. drozdy, szpaki) jedzą jagody bez szkody — ich układ trawienny inaczej metabolizuje toksyny, dlatego to właśnie one są głównym "roznosicielem" tej rośliny.
Paradoks kulinarny — "poke sallet" - w południowych stanach USA istnieje tradycyjne danie z młodych pędów szkarłatki (tzw. poke sallet/poke salad). Młode pędy są zjadalne, ale wyłącznie po kilkukrotnym gotowaniu i wylewaniu wody — proces musi całkowicie usunąć toksyny. To ryzykowna praktyka i nie zaleca się jej powtarzać bez dokładnej wiedzy, bo błąd w przygotowaniu może skończyć się zatruciem.
Naturalny barwnik - sok z ciemnofioletowych jagód był historycznie wykorzystywany jako barwnik i atrament — istnieje nawet (mocno przesadzona) legenda, że część kopii Deklaracji Niepodległości USA pisano atramentem ze szkarłatki. To bardziej ciekawostka folklorystyczna niż potwierdzony fakt historyczny.
Wygląd - charakterystyczne są jaskrawoczerwone/purpurowe łodygi kontrastujące z zielonymi liśćmi oraz zwisające grona ciemnofioletowych, błyszczących jagód — stąd zresztą część nazwy "szkarłatka".





















































































