Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2025

Rosa

No i w końcu doczekaliśmy się. Nareszcie więcej słońca i mam wrażenie, że w ostatnie trzy dni było go więcej niż przez ostatni miesiąc 😉 Pogodę przynajmniej do środy zdominował wyż z cyrkulacją północną, a to oznacza, że noce mamy dosyć chłodne, nawet poniżej 10 kresek. 

Jednak przy tak wilgotnej glebie, która dopiero podsycha, jest to pewna gwarancja silnej rosy. Super informacja, bo to popularne zjawisko, jest też wdzięcznym obiektem do fotografowania. Przekonajcie się sami 👇🏻








sobota, 30 września 2023

Jesień ukryta.

Aż wierzyć się nie chce, że teoretycznie za nieco ponad miesiąc, gdzieś tak do pierwszej dekady listopada, na drzewach nie powinno już być liści. Trudno w to uwierzyć patrząc na to, co mamy za oknem i choć akurat dzisiaj zaczęło się ochłodzenie, to jak twierdzą meteorolodzy. Październik też będzie sporo powyżej normy… 

Przyroda nie daje się zwieść, dzisiaj na profilu Karkonoskiego Parku Narodowego widziałem zdjęcie szykujących się do snu orzechówek. Drzewa też przesuszają już swoje liście, choć na razie z racji wysokich temperatur, nie jest to aż tak dynamiczne zjawisko. Dlatego zastanawiam się, jak to będzie? Czy nagle ciach i to, co zwykle trwa przez trzy, cztery tygodnie, nastąpi w ciagu zaledwie kilku dni, czy po prostu wszystko się wydłuży i piękne kolory jesieni będziemy oglądać, nie do początków listopada, a sporo dłużej. Przekonamy się. 

Poniżej kilka zdjeć takiej mojej jesieni, takiej, jaką ją widzę właśnie w tym sezonie. Ciepłej i ukrytej, ale już zaznaczającej swoje panowanie. Oczywiście nie mogło zabraknąć mojej ulubionej trzmieliny pospolitej, udało się też strzelić płochliwego zimorodka i to w locie ;) 







sobota, 17 października 2015

Brzydki październik

W tym roku babie lato, które nam towarzyszy w październiku widziałem tylko jak oglądałem wpisy na fotoblogu z poprzednich laty. Według danych jak na razie październik jest o kilka stopni poniżej średniej wieloletniej. Jak jest słonce to jest zimno i wieje, jak jest pochmurno to pada (chociaż deszcz jest potrzebny) ale też jest zimno ;) Mam tylko nadzieję, że z tego brzydkiego kaczątka nie wyrośnie piękna a co za tym idzie sroga i długa zima. Ponoć trzech ciepłych zim pod rząd jeszcze nie było… ale zawsze jest ten pierwszy raz. Aaaa no i Tyrion rośnie jak na drożdżach… 

W polu spokój. Spacerując można odpocząć. Przyznam, że nie wiem czy nie wolę takiej pogody od tego ostrego wiatru, chociaż tęsknię już za słoneczną pogodą. Dzisiaj udało mi się przyłapać buszujące bażanty, a nawet ostrożnego, malutkiego zimorodka. W każdym bądź razie brzydki październik wygląda tak: 













niedziela, 2 listopada 2014

Wciąż zielono i kolorowo!

Jedno trzeba przyznać. Takiej pogody o tej porze roku to ja jeszcze nie pamiętam. Przeglądałem swoje zdjęcia i od siedmiu lat nie było na początku listopada tak dużo liści na drzewach to jeszcze zielonych. Było ciepło, ale zdarzały się i solidne przymrozki, które "zrzucały" liście z drzew. Teraz poza chyba trzema lekkimi przymrozkami, wciąż możemy cieszyć się piękna pogodą, ciepłem i jak na razie unikamy jesiennej szarugi! Tak więc korzystajmy z pogody, w domu jeszcze, nim nadejdzie wiosna to się nasiedzimy :) 

Poniżej kilka zdjęć z dzisiejszego rekonesansu z psem po terenie:













sobota, 6 kwietnia 2013

Zgnilizna

Już od tygodnia pogoda taka, że lepiej się rozchorować i położyć do łóżka. Chociaż nie, nikomu z Was nie życzę choróbska, tak więc pogoda taka, że lepiej wziąć do ręki e-czytnik i wygodnie rozsiąść się w fotelu lub kanapie, popijając przy tym koźlaka, albo yerba mate :) Słońce, to już zapomniałem jak wygląda i żeby je sobie przypomnieć przeglądam zdjęcia na Flickr, dzieląc się niektórymi linkami, czym doprowadzam do szewskiej pasji znajomych na Twitterze, których notabene serdecznie pozdrawiam :)

Niestety nie zawsze mogę Was częstować ładnymi zdjęciami, ponieważ fotobloga traktuje też mocno kronikarsko, co dla mnie, zapalonego włóczykija i wędkarza bardzo się przydaje. Tak więc wybaczcie i postarajcie się poczuć tę pogodę, mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie ;)