Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzięciął. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzięciął. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lutego 2025

Czekamy

To słowo chyba najlepiej opisuje obecny stan. Zdania wciąż nie zmieniam. Czeka nas długie przedwiośnie i oczekiwanie. Po ciepłym styczniu przyszedł zimniejszy luty. To dobrze. Wegetacja trochę przyhamowała, a według prognoz to na teraz przynamniej dwie pierwsze dekady lutego będą poniżej normy wieloletniej. 

Tak więc czekamy. Gdy cieplej, to człowiekowi aż chce się przebywać na dworze, gdy znowu robi się zimno, a zwłaszcza gdy zaczyna wiać, to siedzi się w domu i właśnie czeka. Oby do wiosny ;) 








sobota, 11 stycznia 2025

Wieje, wieje, ciągle wieje... no i spadł śnieg.

Fakt, jak już ma być trochę zimy, to w styczniu. No bo kiedy? Przecież nie w marcu, czy kwietniu? Prawda? Praaawda? ;) W każdym razie liczę, że tak będzie, bo pogodę mamy paskudną. Niże przepychają się z wyżami, czemu towarzyszy bardzo silny wiatr. Nie jest to pogoda, która skłania do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Aurę urozmaicają jednak krótkotrwałe epizody z opadami śniegu.

Dla przykładu w uroczystość Objawienia Pańskiego - po południu tak sypnęło śniegiem, że pod wieczór zabraliśmy dzieci na sanki. Była to doskonała decyzja, bo rano ze śniegu nic nie zostało. Dzisiaj też trochę białego puchu pojawiło się na polach i z dzieciakami poszliśmy na spacer. Fajnie, bo udało się zrobić kilka  fajnych zdjęć. Zły jestem jednak na siebie, bo przez gapiostwo uciekła mi cudna zięba. Trudno, jeszcze ją przypilnuję...