środa, 28 maja 2014

Ptasio

Nazbierało mi się trochę ptasich zdjęć, ale po kolei...

Najpierw na podwórku stwierdziłem konkurencję w zbieraniu rosówek po deszczu. Jak jeszcze nigdy, zaczęły mi je wyjadać kwiczoły, ganiając przy tym kosy.


Szybko odkryłem co tak naprawdę za tym stoi... pobliskie gniazdo z małymi ;)


Przy okazji łażąc z psem po stawach strasznie nastraszyła mnie łyska, która siedząc przy brzegu w ukryciu wyskoczyła mi niemal spod samych nóg:


Miałem też szczęście, udało mi się sfotografować pleszkę. Jak twierdzi ptasi ekspert, Rafał Bojanowski - miałem szczęście i kto by pomyślał, że trafi mi się na mojej brzoskwini:


Cierniówka:



I pierwiosnek lub piecuszek, ale stawiam na pierwiosnka: