środa, 15 lipca 2015

Dramat w dwóch aktach

Bo cóż i takie rzeczy się zdarzają. Patrząc jednak z boku byłem niemal pewien, że ważka się uwolni, poharatał pajęczynę strasznie. Jednak pająk szybko się opuścił, zagryź ważkę i bez problemu zaczął ją unosić na cześć niezniszczonej pajęczyny. Patrząc na wielkość pająk i ważki muszę przyznać, że ma skubaniec krzepę ;) 



3 komentarze:

  1. Ooooo Pan Jacek za makro się bierze hehe :) Cieszy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadne makro. Musiałem się nieźle nakombinować, żeby strzelić to tele ;)

      Usuń