piątek, 29 lipca 2011

Na bezrybiu, łyska też ryba ;)

Po ostatnich deszczach ryby słabo biorą ale za to ostatnio zostałem zaatakowany przez młode łyski. Zdjęcia może nie artystyczne ale robiłem je siedząc na fotelu bez możliwości zmiany pozycji, tyle co podrzuciłem im parę ziaren kukurydzy. To są te same łyski, o których pisałem tutaj, z tym, że już o wiele większe ;)

Najpierw była przyczajówa z trzcin:



Później lokalizacja kukurydzy:



Nurkowanie:



Wynurzenie:



A następnie desant lądowy. Tutaj dwie uwagi – pierwsza, pet nie jest mój – nie palę i druga – zwróćcie uwagę na ich łapy – nie dziwię się, że potrafią biegać po wodzie :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza