wtorek, 12 maja 2026

Docenić rzepakowy klimat

Na naszej szerokości geograficznej, która charakteryzuje się pewną kolorystyczną monotonią, warto doceniać te momenty, które powodują jej przełamanie i odskocznię od w głównej mierze szarego-brązowoego, czasami białego i zielonego. 

Takim właśnie momentem jest pora, gdy w polach kwitną rzepaki. Krajobrazy z dominacją żółtego koloru naprawdę potrafią przełamać monotonie i przynieść wiele frajdy. Zwłaszcza że ustawiczna, sezonowa zmiana obszarów zasiewania, sprawia, że w każdym roku możemy natknąć się na inną scenerię. 

rzepaki rzepaki

Kiedyś – może przez to, że mieszkam na wsi – nie doceniałem tego aż tak bardzo, jednak swoistym pionierem w tej sprawie był mój dobry kolega Arkadiusz (tutaj go znajdziecie) i chyba od niego złapałem się na tym, że i mi sprawia frajdę „polowanie” na żółte krajobrazy.

blooming rapeseed

Jak dla mnie idealnym momentem dla takich zdjęć, jest wyżowa pogoda, z błękitny niebem, poprzetykanym gdzieniegdzie pierzastymi, białymi obłokami, pod którymi rozlewa się „żółte morze” roślin. Tyle teorii, bo gdy się nie ma tego, co się lubi, to się lubi to, co się ma. 

rzepaki rzepaki
Niestety w tym roku o takich plenerach nie mogło być mowy. Zimna wyżówka poprzedziła moment kwitnienia rzepaku, a gdy ty się rozpędziły, to aura się popsuła. Mimo wszystko i tak uważam, że udało się ująć na zdjęciu kilka fajnych „widoczków”. rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki blooming rapeseed blooming rapeseed rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki rzepaki