sobota, 8 września 2018

Dziwnówek - jeśli szukacie spokoju

Koniec wakacji, więc czas na wpis z naszego urlopu ;) Tym razem polskie morze i wyjazd do Dziwnówka. Zdecydowaliśmy się na tą małą miejscowość, ze względu na odległość, spokój i ... trasy biegowe. Napiszę tyle - nie zawiedliśmy się. 

Jednak uprzedzam, atrakcji to tam za wiele nie znajdziecie, jeżeli jednak szukacie aktywnego wypoczynku, lub też chcecie po prostu poleżeć brzuchem do góry, to jak najbardziej. Mi bardzo podpasowały trasy biegowe. Ich przebieg i różnorodność, sprawiała, że biegając jednorazowo i 15 km nie nudziłem się. Było fajnie i siłowo, bo jednak miękkie podłoże to zupełnie inne bieganie niż po asfalcie. 

Ciekawostka - po rozmowie z tamtejszym Proboszczem dowiedziałem się, że mieszka tam tylko 300 dusz, a do kościoła chodzi góra 90. Ksiądz musi pracować w szkole bo inaczej z kasą byłoby krucho. 

Widok z okna i balkonu mieliśmy rewelacyjny:


A po takich ścieżkach biegałem:




Gdy ja szedłem na trening to Marta brała Michalinkę w nosidełko i szły kilka kilometrów plażą, gdy nie trenowałem, wybierałem się z nimi ;) 




Spacer biegowymi ścieżkami też był dobry:


A w pobliżu naszego lokum, buszował lisek:




I jedno w podczerwieni:


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza