piątek, 26 stycznia 2018

No i mamy wiosnę

"Jak zimy nie ma w styczniu, to już jej nie będzie", te słowa mojego teścia doskonale potwierdza natura. Zimy w styczniu nie uświadczyliśmy, bo żeby uściślić, nie chodzi o kilka dni śniegu, tylko o zimę, która jak chwyci to trzyma ze dwa tygodnie, wraz z silnym mrozem. Taka zima już nam raczej nie grozi.

Oczywiście trafią się jeszcze zimowe akcenty, bo to w końcu ciągle jeszcze styczeń, ale o prawdziwej zimie, to możemy zapomnieć. Przebiśniegi jak widać ruszyły, w polach żerują żurawie i łabędzie, a przygarbiona czapla, przygląda się coraz raźniej świecącemu słońcu. Naukowcy piszą, że zmienia się klimat i musimy się przyzwyczaić tylko do dwóch pór roku - wiosny i jesieni. Mam nadzieję, że to strachy na lachy i że się mylą.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza