piątek, 21 maja 2010

Esox czyli szczupak

Wiem, że dawno nic nie pisałem, ale po pierwsze pogoda nie rozpieszcza. I tak pomiędzy palcami ucieka nam najpiękniejszy miesiąc w maju, a po drugie focę bardziej zlecenia w związku z czym w tych przypadkach się "wystrzelam" i już jakoś nie mam ochoty na dodatkowe fotografowanie :D Zwłaszcza, że robię w raw a wywołując ten format trzeba trochę posiedzieć - jednak nie oznacza to, że żałuję. Uważam, że dopiero raw pokazuje pełną moc lustra.

W każdym bądź razie wrzucam dwie fotki z dzisiejszego połowu. Szczupak 70cm, do tej pory tylko małe szkraby. Wczoraj zaś miałem na wędce największego w życiu okonia (ponad 40cm) ale wszedł mi w zaczep i się zerwał. Dzisiaj jednak udało mi się zrehabilitować :)



8 komentarzy:

  1. Ten uśmiech na Twojej twarzy, rekompensuje wszystkie niepowodzenia wędkarskie w tym roku.Gratuluję tak udanego połowu,ładna sztuka ;)
    Jeśli chodzi o zdjęcia ,to niestety będziesz cierpiał znam to z autopsji ;) ale to dłuższy temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem o czym ale nie uważam się za mięsiarza to moja PIERWSZA w tym sezonie zabrana do domu ryba, innym zwracałem wolność. A czy ktoś w to uwierzy czy nie to na to nic nie poradzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacku,chyba się nie rozumiemy.
    Miałem na myśli pracę na zlecenia ,czyli śluby itp...
    Opiszę to inaczej..
    Miałem tak kiedyś,że po wielu imprezach tydzień w tydzień ,nie wyciągałem go z torby.Robiłem to dopiero w piątek ,aby przygotować sprzęt na sobotę na kolejne wesele.O fotografowaniu czegokolwiek innego nie było mowy,po prostu miałem awersję do focenia ,inaczej.. byłem fotograficznie wystrzelany.Cierpiałem z tego powodu .ale nie było mnie stać na mobilizację i rozgraniczenie pewnych rzeczy.To miałem na myśli i nic więcej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobre :D No to dogadaliśmy się ;)
    Ty o niebie ja o chlebie. Myślałem, że chodzi Ci o zabranie ryby do domu :D
    Jeżeli chodzi o fotografowanie to na razie nie czuję się wypalony czuję tą inspirację ale pogody i czasu na realizację pomysłów nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eee..ryby są po to,aby je jeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś mi zjadło komentarz :P
    Pewnie to ten szczupak, w końcu drapieżnik.

    Mina szczupaka na zdjęciu jest zupełnie odwrotna od Twojej Jacku ;-)

    PS. Zgadzam się z Sabvelso: ryby są po to, aby je jeść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno nie zrobiłem tego ja Macieju, ale sam doświadczyłem takich problemów ze znikaniem komentarzy

    OdpowiedzUsuń